Home » bilety

Bilety na koncert Nicola Conte w ramach Szczecin Music Fest, Zamek Książąt Pomorskich, 24 maja, Szczecin

5 komentarzy | | | | DOŁĄCZ NA FACEBOOKU!

Nicola Conte to gwiazda legendarnej wytwórni Blue Note, prezentujący nowe oblicze współczesnego jazzu, prekursor nowych muzycznych trendów, wszechstronnie utalentowany DJ, producent i kompozytor. W swojej twórczości łączy takie gatunki jak: retro jazz, bossa nova z subtelnymi brzmieniami elektroniki, sięgając odważnie do włoskiej muzyki filmowej lat 60. i 70. i takich znakomitości jak Morricone czy Piccioni.

Nicola Conte zadebiutował w roku 2000 singlem “Bossa Per Due”, a później albumem “Jet Sounds”, będącym elegancką symbiozą jazzu, bossa novy i włoskiej muzyki lat 60. Płyta odniosła sukces, a kompozycje z “Jet Sounds” znalazły się na wielu kompilacjach, również wyprodukowanych w Polsce m.in.: “Smooth Jazz Cafe” czy “Pinacolada”. Sukces wydawnictwa i seria remiksów autorstwa takich gwiazd jak Thievery Corporation, Koop, Kyoto Jazz Massive czy Nuspirit Helsinki zaowocowały wydaniem w 2002 roku płyty “Jet Sounds Revisited”, będącej zbiorem remiksów powstałych do poszczególnych kompozycji z debiutanckiego albumu.

Wielkim fanem twórczości Nicola Conte stał się Gilles Peterson. Za jego namową legendarna londyńska wytwórnia Blue Note zaproponowała Conte kontrakt płytowy. Album “Other Directions” ukazał się w 2004. Płytę poprzedził singel “Kind Of Sunshine”. W nagraniu albumu wzięli udział włoscy muzycy: Daniele Scannapieco (sax tenorowy), Fabrizio Bosso (trąbka), Pietro Lussu (forepian), Pietro Ciancaglini (kontrabas), Lorenzo Tucci (perkusja), oraz Kimberly Sanderr (vocal.

Nad kolejnym studyjnym albumem Nicola pracowal ponad 3 lata. Jesienią 2008 światło dzienne ujrzał album “Rituals”.

Oto co o tym albumie napisał Marcin Niewęgłowski:
“Ceniony włoski jazzowy artysta – Nicola Conte ostatecznie pozwala na opuszczenie swojego studia nagraniowego przez “Rituals” – czwarty album. Oznacza to jedno – mikstura filmowych eskapad, jazzowej subtelności oraz aktywnych rytmów bossa novy niedługo będzie dostępna dla przeciętnego zjadacza, synkopowego chleba.
Gdyby starać się odnieść dokonania Nicola Conte do pewnego rodzaju emocjonalno-przyjacielskiego związku, to wielu powiedziałoby, iż ten włoski kompozytor po prostu ożenił się z muzyką. Raz na zawsze. To znaczy tak jest od zarania do tej pory; od dobrych kilku lat. Z prostej linii platoniczna miłość, czyli z rodzaju tych idealnych oraz nieskalanych, zawsze satysfakcjonujących obie strony. Szczerze i osobiście brak mi dozy śmiałości, by spekulować tudzież gdybać nad temat przyszłości tych rarytasowych relacji na styku człowieka oraz instrumentów. Wreszcie po kilku latach, od momentu przeskoczenia kolejnych szczebli w formie bluenote’owego albumu “Other Directions” (to na nim pojawił się cover utworu Krzysztofa Komedy “Le Depart” oraz Kind Of Sunshine i All Gone), przyszedł czas na kolejne artystyczne wyznanie Conte z pogranicza zmysłowości, wrażliwości, nastrojowości oraz głęboko pojętej przyjemności dla ucha i duszy.
Ten mieszkaniec południowowłoskiego kurortu Bari (och jak on ma dobrze tam – nad ciepłym Morzem Adriatyckim) od końca 2005 roku do października ubiegłego roku nagrywał swoje kolejne dzieła składające się na album “Rituals”. Po raz pierwszy Conte zszedł do studia z ekipą instrumentalnych muzyków, z którymi występował on ostatnimi czasy podczas koncertów. Zresztą mowa o tych samych personach walnie przyczyniające się do wykreowania “Other Directions” – wspomnianego wcześniej poprzedniego longplay’a Nicola. Zawita więc tym razem plejada włoskich muzyków: Pietro Lussu na fortepianie, saksofonista Daniele Scannapieco, trąbkarz Fabrizio Bosso oraz kontrabasista Pietro Ciancaglini i Lorenzo Tucci z perkusyjną baterią. Ale na tym Conte nie poprzestał. Swoją, wielobarwną muzyczną osobowość Nicola podkreślił rozłożeniem prac nad tym albumem na wiele producenckich faz. Stąd też osobną partię nagrań zarejestrował on w innym układzie, razem ze swoimi starymi znajomymi: trąbkarzem Till’em Bronnerem czy puzonistą Gianlucą Petrellą. Nieco afrobeatowej woni longplay’owi “Rituals” nada para amerykańskich muzyków: saksofonista Greg Osby (guru nowojorskiej sceny jazzowej – przez dwadzieścia lat związany z Blue Note) oraz wschodzący talent – wibrafonista Michael Pinto. Była mowa o włoskim i amerykańskim składzie, ale najnowsze rytuały Nicola nie zamykają się jedynie w tych dwuwymiarowych ramach. Na dokładkę – pojawi się fiński duet z The Five Corners Quintet: Timo Lassy oraz Teppo Maikinen (dodatkowo pełni rolę lidera formacji The Stance Brothers). To nie koniec multiwymiarowości czwartego albumu Conte, bo to była dopiero sfera instrumentalna. Pod kątem wokalnym Nicola pozwolił sobie także na eksperymenty, pod względem kodu tembru głosu. I tak Nicola postawił na włoskie ciepło (Chiara Civello, Alice Ricciardi), berliński soul (Kim Sanders) oraz nowojorskiego (prawdopodobnie) następce Nat King Cole’a – Jose James’a. Ponadto ten włoski kompozytor pozwolił sobie na jeszcze coś innego – rzadko spotykanlnego. Otóż oddał on (mały, ale zawsze coś) skrawek miejsca na longplay’u innym innemu muzycznemu reżyserowi. I tak wśród trzynastu nagrań “Rituals” (m.in. cover dzieła “Caravan” Duke’a Ellington’a i Juan’a Tizol’a), pojawi się również autorska kompozycja Dusko Gojkovic’a “Macedonia”. Czwarty album Conte zapowiadany jest na jeszcze bardziej wyrafinowaną, akustyczną wiwisecję: fascynacji jazzem z przełomu lat 50. i 60, brazylijską bossa novą oraz niezwykłym klimatem czarno-białych filmów.
Koniec końców longplay “Rituals” pojawi się 13 października nakładem oficyny Schema. Można więc odetchnąc oraz wypowiedzieć “wreszcie”, bo premiera tego krążka była wielokrotnie przekładana. Zresztą nie dziwi to po samym producenckim, projekcyjno-logistycznym rozmachu tego albumu. Z fragmentami czwartego longplay’a Nicole Conte można zapoznać się na łamach Plong’a.

bilety szczecin music fest | bilety nicola conte szczecin | bilety koncerty