Zespół Perfect zagrał w Atlas Arenie dla zakochanych
“Miałem dziesięć lat” – tymi słowami rozpoczyna się jeden z największych (jeśli nie największy) przebojów zespołu Perfect, i tym utworem rozpoczął się sobotni koncert formacji w łódzkiej hali Atlas Arena.
Tym, co mieli dziesięć i niewiele więcej lat, gdy powstawały sztandarowe utwory Perfectu, z “Autobiografią” na czele, może być trudno uwierzyć, jak bardzo zmieniła się publiczność tejże grupy.
Perfect, jako gigant polskiej sceny muzycznej, nadał swoim kompozycjom wymiar klasyczny i stworzył projekt Perfect Symfonicznie, który mieliśmy okazję wysłuchać w Łodzi. Grzegorzowi Markowskiemu, Dariuszowi Kozakiewiczowi, Jackowi Krzaklewskiemu, Piotrowi Szkudelskiemu i Piotrowi Urbankowi towarzyszyła – co należy podkreślić – Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Łódzkiej pod dyrekcją Wojciecha Zielińskiego. Wszystko bardzo sprawnie wspólnie zagrało, chociaż, moim zdaniem, aranżacja granych przez orkiestrę fragmentów jest zbyt skromna i w sumie niewiele wnosząca do dobrze znanych piosenek zespołu (inna sprawa, że polscy akustycy mają chyba problem z odpowiednim jednoczesnym nagłośnieniem zespołu rockowego i orkiestry symfonicznej, bo Perfect fragmentami całkowicie “przykrywał” filharmoników). Niespodzianką był natomiast krótki, złożony z trzech piosenek set akustyczny – bez orkiestry i bez prądu, w którym Perfect zabrzmiał bardziej ożywczo i być może jest to zapowiedź następnego kroku płytowego zespołu.
Perfect jest bardzo ograną maszyną i mieliśmy okazję usłyszeć to w Łodzi. To jednocześnie maszyna perfekcyjnie skonstruowana według zasady celnie trafiającej do masowej publiczności, a wyrażonej przez pewnego inżyniera: lubię to, co dobrze znam. Dlatego ze sceny płyną przede wszystkim piosenki powstałe u zarania historii Perfectu, w najbardziej twórczym okresie grupy. Usłyszeliśmy więc, prócz wspomnianej “Autobiografii”, m.in. “Nie płacz Ewka”, hymn “Chcemy być sobą”, hit ze światowymi nutami “Niewiele ci mogę dać”, fantastycznie rockowe “Idź precz”, “Bla bla bla”, “Ale wkoło jest wesoło”, a także wyjątkowy numer “Pepe wróć”. Wszystkie niezapomniane, nic więc dziwnego, że chóralnie odśpiewane przez łódzką publiczność.
Podczas sobotniego koncertu pojawił się także element humorystyczny. Na widowni zasiedli bliscy wokalisty Perfectu, były też okazje imieninowo-urodzinowe związane ze współpracownikami i przyjaciółmi formacji, Grzegorz Markowski składał więc życzenia i dedykował różnym osobom poszczególne utwory. W pewnym momencie rzucił do mikrofonu, że to koncert życzeń, więc można kłaść na scenie kartki z dedykacjami, a on je odczyta. Po raz kolejny okazało się, że trzeba uważać, co się mówi. Gdy taką kartkę “podrzucił” na scenę pierwszy widz, było to jeszcze zabawne. Ale publiczność wykazała się klasycznym brakiem umiaru i po chwili do sceny zaczęły dążyć pielgrzymki z karteczkami. Zrobił się bałagan i tylko szkoda, że działo się to podczas wykonywania przez Perfect wyrafinowanego i klimatycznego “Niewiele ci mogę dać”, bo podchodzący co chwila do sceny widzowie “rozwalili” nastrój utworu…
Perfect w Łodzi nie gości zbyt często, zespół przypomniał więc, że składa się z wyśmienitych instrumentalistów i ma repertuar, w którym właściwie każda piosenka sprzed lat, to przebój. Grzegorz Markowski ze sceny wyraża też swój niekłamany zachwyt kobietami, co sprawia, że Perfect sprawdza się i przy takiej okazji, jak Walentynki. Z okazji Walentynek także, wchodząc na koncert można było kupić migające kolorowymi lampkami serduszka, królicze uszka i inne gadżety. Kompozytor największych kawałków zespołu, Zbigniew Hołdys, przewracałby się pewnie na swojej kanapie, gdyby widział, jak do jego walczących numerów dziś w festiwalowym rytmie kołysze się publiczność z owymi świecącymi króliczymi uszami. Syndrom czasów? I w tym kontekście zespół Perfect okazuje się symbolem rzeczywistości. W okresie “pohołdysowym” Perfect zrobił, według mnie, tylko trzy duże rzeczy: wykonany w Łodzi na bis megautwór “Niepokonani”, przebojową “Kołysankę dla nieznajomej” i silny “Całkiem inny kraj”. W rzeczy samej, to już całkiem inny kraj i całkiem inny Perfect.
Źródło: atlasarena.pl
koncerty bilety | bileteria | empik bilety na koncerty | sprzedaż biletów na koncerty | koncerty 2010
Koncerty innych artystów:


Komentuj!
Najnowsze wydarzenia: