30 Seconds To Mars, Warszawa, Torwar, koncert 14.12.2010,
Data
Zagra
Ceny biletów
14.12.2010
30 Seconds To Mars
130 PLN
- wiele możliwości płatności za bilety
- Karta kredytowa, Zwykły przelew, Płatności Dotpay
- bezpieczne zakupy
- certyfikat Thawte
- szyfrowanie prywatnych danych
- wiele możliwości odbioru biletów (odbiór w punkcie, wysyłka pocztą, wysyłka kurierem, druk e-biletu)
punkt sprzedaży Eventim
punkt sprzedaży ticketonline
Bilety na grudniowy występ 30 seconds to mars w Warszawie są już dostępne w internetowej sprzedaży biletów na koncerty klub.fm.
Po znakomitym, świetnie przyjętym koncercie na Coke Live Music Festival w Krakowie grupa 30 Seconds To Mars powraca do Polski! Już podczas krakowskiego koncertu zachwycony reakcją publiczności Jared Leto deklarował swoją miłość do polskiej publiczności, a także zapowiedział ponowną wizytę. 30 Seconds To Mars wystąpią 14 grudnia 2010 roku na warszawskim Torwarze. koncerty warszawa
Uwielbiani przez fanów, 30 Seconds To Mars są wielokrotnymi zwycięzcami nagród MTV Awards – nic dziwnego, ich wielkobudżetowe teledyski z kinową fabułą i epickim rozmachem są niewątpliwie ewenementem. Ponad 3 miliony sprzedanych płyt i sukces nie oddzieliły członków zespołu od fanów, wręcz przeciwnie ? kiedy tylko mają okazję, starają się być blisko swojego odbiorcy.
Na czele formacji stoi Jared Leto – człowiek, który osiągnął sukces artystyczny na wielu polach. Charyzmatyczny artysta od momentu wydania debiutanckiej płyty zespołu w 2002 roku musi dzielić swój czas między pracą na planie a nagrywaniem kolejnych albumów i graniem tras koncertowych.
Zespół, którego podstawę stanowią bracia Shannon i Jared Leto, wydał do tej pory trzy albumy studyjne. Emocjonalny śpiew Leto oraz rockowa oprawa zdobyły zespołowi wielu fanatycznych wyznawców na całym świecie. Drugi album pt. A Beautiful Lie zawierający takie przeboje jak The Kill i From Yesterday sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy tylko w samych Stanach Zjednoczonych, pokrywając się platyną także na Wyspach Brytyjskich. W Internecie ponad 100 milionów osób obejrzało ich teledyski. Pod koniec zeszłego roku 30 Seconds To Mars wydali trzeci album pt. This Is War zawierający single Kings and Queens i tytułowy This Is War.
Będąc zespołem uwielbianym przez publiczność 30 Seconds postanowili złożyć hołd swojej publiczności produkując 2 tysiące różnych okładek ostatniego albumu umieszczając na nich twarze fanów. Na koncertach grupa przełamuje bariery dzielące ją od wyznawców, co zresztą udowodnili zapraszając na scenę krakowskiego festiwalu wiernych fanów, odśpiewując z nimi finałową kompozycję. Czy tak będzie też w Warszawie?
Sprawdź też: 30 SECONDS TO MARS, Łódź, Polska, 8.11.2011

koncerty bilety | bileteria | empik bilety na koncerty | sprzedaż biletów na koncerty | koncerty 2011








[...] 30 Seconds To Mars, Warszawa, Torwar, koncert 14.10.2010, | bilety na koncerty [...]
[...] Seconds To Mars, Warszawa, Torwar, koncert 14.10.2010, | 30 Seconds To Mars, Warszawa, Torwar, koncert 14.10.2010, | bilety na [...]
[...] 30 Seconds To Mars, Warszawa, Torwar, koncert 14.10.2010, | bilety na koncerty [...]
[...] 30 Seconds To Mars, Warszawa, Torwar, koncert 14.10.2010, | bilety na koncerty [...]
…
Najukochańszym mym na świecie zespołem
Jest grupa 30 Seconds To Mars
- Chylę przed nią czołem.
Ich piosenki są jak miód na uszy
Najnowsza płyta „This Is War” każdego ruszy.
Koncerty nie z tej ziemi sprawiają,
Że wszyscy od razu się wzruszają.
Z ich sierpniowego występu w Krakowie niezapomniane wspomnienia w mej
pamięci zostaną ,
Kiedy to pośród rozwrzeszczanych fanek stałam z moją siostrą kochaną
W publiczność Jareda skok
Jego przenikliwy wzrok
Kryształowa ściana słów
I tysiące ludzkich głów.
- Wrażenia niesamowite
Głosem Jareda spowite.
Tomo i Shannon na instrumentach szaleli ,
A wszyscy z zachwytu krzyczeli.
Przez długi czas pozbierać się po tym nie potrafiłam
Ciągle w głowie utwory 30 STM nuciłam.
Tomo, Shannon, Jared – kosmici nie z tego świata
- Wyglądają, grają i śpiewają cudownie
Zawsze kiedy ich oglądam jestem oczarowana
We wspaniałe nuty zasłuchana.
Kiedy jest mi smutno zaczynam słuchać ich muzyki
Zły humor przechodzi,
Zielone myśli od razu do głowy wchodzą
A utwory Marsów wyobraźni mej przewodzą.
Ich piosenki mają dla mnie ogromne znaczenie
A wszystko przez bezgraniczne do Marsów uwielbienie.
Ich muzyka z każdą sekundą nabiera mocy i zniewala rozum
Otwiera drogę do gwiazd,
Z każdą piosenką w kosmiczną podróż fanów zabierają
I coraz to większe niespodzianki im sprawiają.
Chciałabym , by kiedys przeyszedł ten dzień
Dzień, w którym znowu ich zobaczę,
A jestem na 100% pewna,
Że wtedy na pewno ze szczęścia się rozpłaczę!!!
Hej hej ludziska :) jeżeli chodzi o moje wrażenia z koncertu to są poprostu niesamowicie niezapomniane :D było to w krakowie na coke live music festival! do dzisiaj pamiętam emocje które mną zawładnęły gdy na scenie pojawili się moi ulubieni wykonawcy. stałam w takim ścisku że ledwo oddychałam ale warto było bo byłam BLISKOOOO :) gdy jared wybiegł w tłum stało się coś niesamowitego.. DOTKNĘŁAM GOOOO. Mam dreszcze kiedy tylko przypomne sobie tamten dzien i na mojej skórze pojawiaja sie ciarki. Chciałabym doświadczyc jeszcze raz tych przezyć w warszawie 14 grudnia :)
Witam.
Bez bicia się przyznaję: nie byłem na CokeLive i nie widziałem Jareda i jego kapeli. Chciałem bardzo, nawet bardziej niż bardzo, planowałem od dłuższego czasu, od miesiecy, ale niestety… choroba nie wybiera. Musiałem zostać w domu. Wszyscy moi znajomi pojechali, bawili się na maksa, szaleli wręcz, na szczęście swoją radością podzielili się i ze mną: dostalem kilka “dźwiękowych pocztówek”, kilka fragmentów wysłuchałem na żywo, przez komórkę. Czułem się jakbym choć kawałkiem siebie tam był. I to było niesamowite uczucie. Moje ciało leżało w łóżku, ale moja dusza była gdzieś indziej…
Ten szalejący tłum w moich uszach, i ja… tu… śpiewający razem z nimi… czyli tam… nie tu…
Chłopaki mnie nie słyszeli, ja ich tak. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni, że tym razem zobaczą i usłyszą i mnie.
Chwilę temu dowiedziałem się, że bilety na 30STM ponoć w 100% się już wyprzedały. To piękne, ale i smutne. Bo ja biletu jeszcze nie kupiłem. Mam nadzieję, że szczęście mnie nie ominie i uda mi się wygrać choć jeden bilet (a może nawet dwa??) na ten wymarzony koncert.
Odkąd pamiętam Jareda kochałam, na coke’u w tłumie wdzięcznie skakałam. Był czas, że odczuwałam trwogę, gdy ktoś natarczywy deptał moją nogę! Lecz myślałam sobie: “BÓLU SIĘ NIE BOJĘ, ŚPIEW JARED’A SŁUŻy MI ZA OSTOJĘ, JEGO GŁOSEM BÓL TEN UKOJĘ!”. Widoki pod sceną na maxa sowite, krzyki i śpiewy niesamowite, każdy fan pragnął być jak najbliżej, niektórzy przypłacili to nawet negliżem! Nietuzinkowe działy tam się rzeczy-kto był, ten wie i nie zaprzeczy, zdarty głos fana może i do teraz skrzeczy. Ahhh pragnę mocno być jeszcze na jednym chociaż 30 Seconds To Mars koncercie… obiecuję, że nie będę siedzieć jak kura na grzędzie!
Kocham Jareda za to, że jego ochroniarze go nienawidzą. Za to, że zaciera granice między muzykiem a słuchaczem. Że na koncertach staje się zwykłym facetem z gitarą i mikrofonem, sprawiając jednocześnie, że jego fani stają się wyjątkowi. Ja też chcę sie poczuć wyjątkowa.
Powiem to tak. Nie było mnie na koncercie 30 Second To Mars w Krakowie, bowiem mieszkam w Warszawie i miałabym tam za daleko. Ale tu nawet nie chodzi o odległość, tylko o to, iż nie miałam wtedy zbyt dużo pieniędzy, aby zakupić na niego bilet. Do tego doszedłby bilet na pociąg zarówno na powrót jak i na wyjazd tam, więc to jeszcze większe obciążenie finansowe, skoro nawet nie miało się na ów Coke Festival.. Jednakże całkiem niedawno natknęłam się na pewną cudowną i niesamowitą wiadomość! Dowiedziałam się, że będą grać w moim mieście na Torwarze 14 grudnia tego roku. Wielce ucieszyłam się na tę wzmiankę i już miałam nadzieję, że tym razem uda mi się pójść na ich koncert. W chwili obecnej znalazłabym jakieś pieniądze na niego, ponieważ zapewne dostanę jakieś na moje osiemnaste urodziny. Ale los chciał inaczej, bo dopiero po jakimś czasie wyczytałam, iż są już wyprzedane! Moim przyjaciółkom udało się je zakupić, nawet chciały kupić jeden i dla mnie. Aczkolwiek gdy zamawiały dla siebie, to wtedy powiedziano im, że więcej miejsc już nie ma, dlatego też nie udało im się go zdobyć . Jakże byłam z tegoż faktu niezadowolona, a nawet sfrustrowana! Tak mało dzieliło mnie od pójścia na ten koncert, ale jak widać znowu kicha.. Prześladuje mnie jakieś złe fatum czy co? Już od jakiegoś czasu pragnę wybrać się na występ mojego ukochanego zespołu, lecz ciągle coś mi w tym przeszkadza. Strasznie żałuję, że nie byłam na pierwszym ich występie w Polsce, dlatego też zależy mi na tym, abym mogła udać się na ten co będzie niebawem! 30 Second To Mars jest moim najulubieńszym zespołem, a jego lider Jared Leto jest wspaniałym piosenkarzem, jego głos zniewala na nogi, a cudne jak błękit nieba oczy powodują to, iż można się w nich rozpłynąć. Większość utworów wpadło mi w ucho od razu, gdy tylko je usłyszałam. Gdy jestem w ponurym i beznadziejnym nastroju słucham ich piosenek i od razu moje samopoczucie się poprawia. Krótko mówiąc kocham ten zespół! Dlatego też dużym rozczarowaniem i zdołowaniem będzie to, jak na niego nie pójdę. Pragnę wygrać chociaż jeden jedyny bilet, który umożliwi mi wstęp na mój wymarzony koncert. Oprócz tego chciałabym poczuć tę wspaniałą atmosferę, jaka istnieje na tego typu wydarzeniach. Taka okazja trafia się naprawdę rzadko, więc dlatego bardzo mi na tym zależy. Rzadko kiedy w Warszawie bywają moje ulubione zespoły, a nawet w ogóle. Często przyjeżdżają jakieś takie których albo nie znam, albo nie lubię. A teraz mają pojawić się ONI i wiem, że gdybym tam była, to byłby jeden z najlepszych dni w moim życiu, bowiem zobaczyłabym i usłyszała ich na żywo! Te emocje, które by mną targały byłyby jedyne w swoim rodzaju, czyli takie, których jeszcze nie udało mi się odczuć do tej pory. Może ludzie, którzy by tam szaleli, wciskali by się na mnie, może nawet przypadkowo nastąpiliby na stopę, lecz to byłoby nic, w porównaniu z tym co bym mogła zobaczyć na własne oczy i usłyszeć. Mogłabym pierwszy raz w życiu drzeć się wraz z innymi w niebogłosy, śpiewać wraz z nimi moje najulubieńsze utwory, pomimo iż tego nie potrafię. Przyznam się, że byłby to mój pierwszy koncert, na jaki bym się udała i prawdopodobnie najlepszy na jakim mogłabym się zjawić. Dlatego też chcę poczuć to, co każdy człowiek odczuwa w trakcie takiego fenomenalnego występu. Zrobiłabym wszystko, by zdobyć ten bilet, aby wreszcie się zabawić i rozerwać na całego, a wraz z tym przeżyć niezapomniane chwile, które utkną w mej pamięci do końca moich dni.
Jejku a ja tam będę,mam bilet:)Już czekam,i nie mogę się doczekać.Odliczam każdy dzień:)Bilet co prawda w sektorze ale najważniejsze,że będę mógł tam być,i uczestniczyć w tym niesamowitym koncercie,który na pewno takim będzie,za sprawą nas fanów,no i przede wszystkim naszej TRÓJCY:)
Zespół 30 Seconds To Mars poznałyśmy niedawno i przypadkowo dzięki naszej kuzynce która puściła nam utwór “Beautiful Lie” w którym zakochałyśmy się bezgranicznie od pierwszego wysłuchania. Emocje jaki wyzwolił niesamowity głos wokalisty to było to czego od dawna szukałyśmy. Wiedziałyśmy że możemy Ich pokochać i nie myliłyśmy się. Przesłuchując kolejne utwory zatracałyśmy się coraz bardziej,trafiły prosto w nasze serca. W ten sposób 30 Seconds To Mars stał się naszym ulubionym zespołem, toteż spowodowało zawód tym że nie mogłyśmy być na Coke Livie. Od początku jednak wiedziałyśmy że nie należy się łamać. Wiedząc że zespół nie koncertował jeszcze w Polsce a występ w Krakowie był ich pierwszym, byłyśmy pewne że polscy fani ich nie zawiodą i zespół wróci do naszego kraju. Nie myliłyśmy się. Było dokładnie tak jak myślałyśmy o czym przekonałyśmy się czytając relację z koncertu. Oglądając video z Ich występu wciąż nie mogłyśmy sobie darować że nas tam nie było. Niesamowita atmosfera a przede wszystkim kontakt z publicznością jest dopełnieniem ich fenomenu. Muzycy są otwarci i dają z siebie wszystko, wydaję nam się że jest to najlepszy sposób na okazanie fanom jak wiele znaczą i że bez nich tak naprawdę nie byłoby tej wspaniałej muzyki. To wszystko sprawiło że wyjazd na koncert stał się naszym największym marzeniem. Niestety nie zdążyłyśmy zakupić biletów, dlatego też postanowiłyśmy wziąć udział w konkursie gdyż wiemy że nie należy rezygnować z marzeń, nie poddawać się i walczyć do końca.
“Don’t give up on the dream
Don’t give up on the wanting”
Koncert Marsów, na którym byłam to oczywiście występ na festiwalu Coke’a. O samym zespole dowiedziałam się od koleżanki, która puściła mi kiedyś kawałek Kings and Queens, który od razu mi się spodobał i zaczęłam szukać kolejnych utworów tego zespołu. Na koncert wybrałam się sama, ponieważ nikt ze znajomych nie mógł iść. Nie żałuję jednak swojej decyzji. Kiedy zespół wszedł na scenę i zaczęli grać Night Of The Hunter ludzie zaczęli szaleć i skakać. Przy muzyce tego zespołu nie da się spokojnie ustać. Wokalista Jared Leto szalał na scenie razem z tłumem i ciągle krzyczał “jump jump jump”. Nawet najbardziej oporni widzowie zaczęli skakać. Jeszcze w życiu nie byłam na takim koncercie, gdzie wokalista w tak łatwy sposób nawiązywał kontakt z tłumem. Kiedy zszedł ze sceny do swoich fanów, strasznie żałowałam, że nie byłam bliżej, jednak dobre nagłośnienie i zabawa wszystkich ludzi pozwoliła poczuć jakby się było przy scenie. W momencie, kiedy Jared Leto zakomunikował, że powróci do Polski jeszcze w tym roku pomyślałam, że są to puste słowa, a tu za kilka dni takie zaskoczenie i bach.. ogłoszony koncert w Warszawie. Chciałabym jeszcze raz poczuć te emocje, jakie towarzyszyły na festiwalu, choć podejrzewam, że na indywidualnym koncercie zespołu będzie dużo lepiej. Energia jaka bije z utworów tego zespołu w połączeniu z wykonaniem na żywo daje niesamowitego kopa – wreszcie można oderwać się od rzeczywistości i zapomnieć o wszystkim. Kiedy zakończyli występ czułam ogromny niedosyt,co można było również wyczuć wśród rozchodzącego się tłumu. Dlatego chciałabym ponownie usłyszeć Marsów na żywo, jednak brak biletów ogranicza to marzenie.
CHCĘ BILETY NA 30 SECONDS TO MARS BARDZO BARDZO BARDZO i byłam już na ich koncercie ale nie mam dość weny artystycznej żeby opisać ten najcudowniejszy koncert na jakim byłam w całym moim życiu! oczywiście za późno zabrałam się za zakup biletów na grudniowe show, których już niestety brak dlatego baaaaaaaaardzo mi zależy na tych bilecikach!
Ludzie poratujcie!! potrzebuje 2 bilety na marsów… gg 5326334
Najwspanialszy koncert na jakim byłam..hmm coke live music festival.Było cudownie,wręcz bajecznie,choć czasami niekoniecznie.Bo różne fanki się przepychały i czasami wręcz nosa w tłumie zadzierały.Lecz ja się nie poddałam i na MARSÓW dzielnie czekałam.Gdy ich ujrzałam to się wręcz popłakałam.Dumnie na nich spoglądałam i cały czas wraz z Jaredem śpiewałam.Gdy zobaczyłam,że Jared w tłumie zaraz zagości prawie połamałam swoje kości by się znaleźć tuż przy barierce i wzdychałam wielce.Gdy dopadło mnie to szczęście,że Jared stanął nade mną w wielkim tłumie wreszcie.Krzyczałam i ledwo swoją przytomność trzymałam.Zaraz za dotykanie jego się brałam i przy tym dumnie piosenkę THE KILL śpiewałam.Moje marzenie się w malutkiej cząsteczce spełniło,chociaż bez stracenia przytomności wielu fanek się nie obyło.Ja na szczęście dumnie warowałam,MARSÓW muzykę ze łzami przeżywałam i śpiewałam tak jak cały coke live przetrwałam.
sprzeam bilet na plyte na 30stm!
gg:5753929
ciekawe czy ktos wygrał bilety na koncert czy to taka ściema była.. Bo jakoś listy zwycięzców nie widać a koncert jest juz dzisiaj…
Aniu – to czy mamy bilety do rozdania w konkursie na dany koncert zależy od organizatora. Organizatorzy koncertów przeznaczają bilety na wybrane koncerty. Akurat na ten nie otrzymaliśmy biletów. Informacja nie odnosi się konkretnie do tego koncertu:
“WŚRÓD NAJCIEKAWSZYCH KOMENTUJĄCYCH NA NASZYM SERWISIE ROZLOSOWUJEMY BILETY NA KONCERTY!”
pozdrawiam
Komentuj!
Najczęściej czytane:
kto na opener 2011 koncerty 2011Najnowsze koncerty:
Najnowsze spektakle:
Najnowsze opery:
Najnowsze musicale:
Najnowsze przedstawienia baletowe: