Home » wywiady

Wywiad z zespołem Biff

Brak komentarzy | | | | DOŁĄCZ NA FACEBOOKU!

Zespół Biff to zdecydowanie jeden z najbardziej charakterystycznych i świeżych brzmień w rocku alternatywnym.  Na walentynki występowali w wiezieniu dla kobiet, ich płyta “Ano” została wielokrotnie doceniana przez  krytyków muzycznych m.in. Fryderykiem w kategorii Nowa Twarz Fonografii oraz za klip do utworu “Pies 1″. Tekst do jednego z przebojów grupy napisała Dorota Masłowska.

Z Anią Brachaczek oraz Hrabią Fochmanemm m.in o przymiarkach do nagrania nowej płyty oraz o sposobie traktowania artystów przez organizatorów  Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu rozmawiała Beata Zuzanna Borawska.

Beata Zuzanna Borawska: Wielu artystów wspomina, ze najtrudniej wydać im było pierwszą płytę. A jak to było w waszym przypadku?

Hrabia Fochmann: Strasznie długo nagrywaliśmy tą naszą pierwszą płytę, część piosenek wcześniej dawaliśmy jakimś gościom, którzy interesowali się tym tematem oraz potencjalnym wydawcom. Mieliśmy też ten spokój, że udało nam się zdobyć jednego, czy dwóch pewnych wydawców. Spodobało się to co robimy również na koncertach i mieliśmy po prostu szczęście. Nie było tak, że dostaliśmy kasę od wytwórni, tylko żeśmy wydali to za swoje własne pieniądze, dosyć długo to trwało, ale mam nadzieję, że z kolejną płytą pójdzie szybciej.

Sprawdź też: wywiad z Wojciechem Waglewskim

Wiem, że do nagrania tej drugiej płyty szykujecie się już w styczniu. Macie już przygotowany materiał na ten następny krążek?

Hrabia Fochmann: Część materiału już mamy, a właściwie to nawet bardzo dużo. Ostatnio jak przeliczyłem to tych piosenek jest  ponad trzydzieści, a to jest tak, że jeszcze na pewno coś dodatkowo powstanie. W międzyczasie będziemy robili muzykę do filmu i mamy plany, aby ten materiał też wykorzystać. Tylko tyle, że teraz szybciej już będziemy to robić. Będzie tak, że się umówimy na dwa tygodnie prób i tydzień studia, żeby po miesiącu nagrań płyta była już gotowa do dystrybucji, bo nie ma co zwlekać.

Na koncertach dosyć mocno uwagę przyciągają Twoje kolorowe stroje. Jak pierwszy raz zobaczyłam Cię na koncercie to te stroje skojarzyły mi się z scenicznym wygladem Björk. Czy inspirowałaś się tą artystka jeżeli chodzi o image sceniczny?

Ania Brachaczek: To bardzo miłe porównanie, dziękuję. Ja nie mam zmysłu plastycznego dlatego z tymi strojami to jest tak, że ja o tym w ogóle nie muszę myśleć. Za ten strój, o którym mówisz była odpowiedzialna Eliza Milaniuk, a za ten na dzisiejszy występ odpowiada Dominika Bułaczyńska. One we dwie wymyślają mi te stroje. Ja lubię chodzić raczej w takich “prostych” rzeczach.

Sprawdź też: wywiad z Leszkiem Możdżerem

Eliza i Dominika projektują stroje, a kto pisze teksty?

Ania Brachaczek: Wszyscy wspólnie piszemy te piosenki , z różnych stron przychodzą do nas pomysły. Czasem one wynikają z jakiejś głupoty, która padnie podczas jazdy, czasem coś się głupiego przeczyta, czasem tekst jest podsuwany przez jakiegoś znajomego.

O waszej muzyce można przeczytać, że to jest oniryczny punk. Jak wy się odnosicie do tej terminologii określającej muzykę zespołu?

Ania Brachaczek: Boję się, że ten termin – oniryczny punk-  jeszcze długo się będzie za nami ciągnął. W tym momencie to jest tak, że jesteśmy zespołem całkowicie rock’n'rollowym i jak ktoś się chce o tym przekonać , niech przyjdzie na nasze koncerty, na prawdę jest energetycznie i bywa śmiesznie. A czy jest sennie ?! Jeszcze chyba nikt nie zasnął na naszych koncertach.

To skąd się właściwie wzięło to określenie?

Ania Brachaczek: Graliśmy kiedyś sporo koncertów w trójkę w Warszawie w klubie Akwarium. Występowałam wtedy ja, Hrabia Fochmann i Marcin Ułanowski i rzeczywiście to co wtedy prezentowaliśmy mogło sprawiać wrażenie takiego onirycznego punku, bo to było znacznie lżejsze. Natomiast teraz mamy najlepsza sekcję rytmiczną w kraju i ciężko posądzać nas o to, że jesteśmy oniryczni. Teraz to jest po prostu  rock’n'roll.

A jak wpłynęła na zespół sytuacja z tegorocznym festiwalem w Opolu, gdzie tydzień przed całym wydarzeniem, gdzie mieliście już przygotowany materiał itd. Wysłano do Was maila, że z powodów finansowych niestety trzeba z Was zrezygnować. Jakie ta sytuacja ma zakończenie?

Hrabia Fochmann: Zastanawialiśmy się, czy zrobić z tego jakąś aferę, bo to mega słabe było. Straciliśmy kupę czasu, zaangażowania i trochę też pieniędzy na dojazdy, na próby.  Tak naprawdę nie musieliśmy tego robić, to oni sami nam  zaproponowali wzięcie udziału w tej imprezie. To nie było tak, że myśmy się tam specjalnie pchali. Zobaczymy jakie będzie zakończenie. To jest tak, jak we wszechświecie, to kiedyś wróci do nich ze zdwojona siłą. Teraz nas nie chcieli za tyle i tyle, to za rok zapłacą trzy razy więcej.

Ania Brachaczek: Poza tym to trochę jest nie fajne, że telewizja publiczna, czyli instytucja o tak poważnym statusie potraktowała nas w taki sposób. Zwłaszcza, że wszystkie negocjacje były przeprowadzone w meilach i mamy na to papiery, także jak  byśmy byli bardzo złośliwi, to byśmy ich pociągnęli do konsekwencji prawnych, ale zobaczymy jak to będzie, bo na razie czekamy na jakąś reakcje z ich strony, co nam zaproponują. Wysłaliśmy pismo i czekamy co nam odpowiedzą.

Dziękuję za rozmowę i życzę pozytywnego zakończenia tej sprawy.
Dziękujemy.
Z liderami zespołu Biff rozmawiała Beata Zuzanna Borawska.

Powiadom:
  • Wykop
koncerty
Powiadomienie o nowych koncertach Dodając email akceptujesz regulamin.
Wygraj bilety na festiwale i płyty. Wprowadź email.

E-mail:

3 października 2010

Autor: Beata Zuzanna Borawska Profil na G+

Beata Zuzanna Borawska jest niezależnym dziennikarzem muzycznym związanym z Polskim Radiem Szczecin, Szczecin.fm, Iconą, Lifestyl'em, Rytmami Zdrowia, gdzie recenzuje szeroko pojętą sztukę oraz przeprowadza wywiady z najciekawszymi muzykami. Jako wykształcony muzyk w wolnych chwilach gościnnie występuje w wielu projektach muzycznych.

Serwis Klub.FM informuje o koncertach i wydarzeniach. Jest jedynie partnerem informacyjnym dystrybutorów biletów Eventim, Ebilet, Biletin, Bilety.fm, alebilet i TicketOnline. Nie odpowiadamy za opóźnienia w dostarczeniu biletów, ich braki lub problemy z płatnościami. Zażalenia, roszczenia i reklamacje prosimy zgłaszać do stron od których kupione zostały bilety. Komentarze z propozycjami sprzedaży lub kupna czy wymiany biletów są usuwane automatycznie.
koncerty bilety | bileteria | empik bilety na koncerty | sprzedaż biletów na koncerty | koncerty 2011

Komentuj!

Dodaj komentarz poniżej, lub trackback ze swojej strony. Subskrybuj komentarze via RSS.

Be nice. Keep it clean. Stay on topic. No spam.

Możesz korzystać z tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

This is a Gravatar-enabled weblog. To get your own globally-recognized-avatar, please register at Gravatar.