Historia: polski rap (infografika)
Historia: polski rap
THE ROOTS, Kraków, 11.08.2012
MOS DEF, Warszawa, 03.03.2012
TABASKO, Katowice, 14.04.2012
ŁONA, WEBBER, THE PIMPS, Warszawa, 23.03.2012, Hydrozagadka
W naszym cyklu przedstawiającym korzenie gatunków muzycznych, po historii dubstepu, czas na krajowy akcent. Jeden z młodszych, ale już bardzo mocno ugruntowanych gatunków – polski rap, rozbrzmiewa w milionach głośników i słuchawek w całym kraju i poza jego granicami. Temat przeanalizował Andrzej Cała, a infografikę przygotował Dominik Bułka.
1993
Kolorszok Bogny Świątkowskiej
W Radiu Kolor wystartowała audycja „Kolorszok”, prowadzona przez Bognę Świątkowską. Program w błyskawicznym czasie zyskał status kultowego. Z jednej strony dał tysiącom słuchaczy szansę regularnego poznawania rapowych nowości oraz klasyków, z drugiej zaś był okazją dla młodych artystów, nagrywających w amatorskich warunkach pierwsze taśmy demo, aby zaprezentować się publicznie.
1995
Debiut Liroya
Najpierw był singiel „Scyzoryk”, a w ślad za nim longplay „Alboom”. Nie była to co prawda płyta szczególnie ambitna tekstowo, opierała się też o dość proste, wyraźnie inspirowane Cypress Hillem czy House of Pain podkłady, ale jej powodzenie przekroczyło najśmielsze oczekiwania. Liroy był pierwszym raperem, który przebił się do głównego nurtu na rodzimej scenie muzycznej. To zrodziło dużą niechęć fanów amerykańskiego hip-hopu do kieleckiego wykonawcy, ale on sam niezbyt się przejmował, bo za sprawą sprzedania pół miliona sztuk „Alboomu” w krótkim czasie został milionerem. Potem nigdy już Liroyowi nie udało się osiągnąć podobnego sukcesu.
Pierwszy album Wzgórza Ya-Pa 3
Kielecka formacja ze swoim imiennym debiutem błyskawicznie osiągnęła spory sukces. Wydawcą płyty była oficyna S.P. Records, dotąd kojarząca się w środowisku z dystrybucją muzyki Kazika. Niezła promocja i spory szum medialny związany z WYP3 pozwolił na sprzedaż blisko pięćdziesięciu tysięcy sztuk debiutanckiego krążka. Zespół szybko stał się jedną z najważniejszych formacji na rodzimej scenie. W pewnym stopniu można ich wręcz określić pionierami.
Koncert Beastie Boys
17 lutego 1995 roku w warszawskiej Stodole spotkali się fani mocniejszych brzmień, miłośnicy programu „Yo!” nadawanego w MTV oraz liczne grono deskorolkowców. Cel był jeden – wyśmienita zabawa na koncercie Beastie Boys. To pierwszy w Polsce koncert światowej sławy artystów hip-hopowych.
Druh Sławek gra „Raptime”
O ile audycje Bogny Świątkowskiej były kamieniem węgielnym dla hip-hopu w Polsce, to za sprawą „Raptime’u” Druha Sławka mieliśmy okazję przeżyć krok milowy w kierunku poszerzenia wiedzy na temat gatunku. Audycja nadawana początkowo w niewielkiej rozgłośni RH Kontakt (Rozgłośnia Harcerska) z tygodnia na tydzień zyskiwała nowych odbiorców. W drugim obiegu krążyły kasety z nagraniami programów, w których Druh Sławek przybliżał nowości zza Oceanu, odkrywał przed fanami historyczne perełki gatunku. Obdarzony niesamowitą wiedzą muzyczną dziennikarz z czasem coraz częściej też gościł rodzimych artystów, dając im szansę na przedstawienie się szerszemu audytorium. Wykorzystali to m.in. Grammatik i Elemer.
1996
Kaliber 44 i psycho-rap
Debiutancki album formacji Kaliber 44, w składzie Magik, Joka i AbradAb, zapoczątkowuje nową falę na coraz mocniej raczkującej rodzimej scenie. Nurt określany „psycho rapem” przez kolejne lata zdominował serca fanów, a płyta Kalibra „Księga Tajemnicza. Prolog” z hitowymi nagraniami „Zakon Marii” oraz „Plus i Minus” przeszła do klasyki polskiego hip-hopu, stanowiąc inspirację dla tysięcy młodych osób, które za jej sprawą zaczęły tworzyć własne nagrania.
Debiut Peji
W 1996 roku nakładem działającej nie w pełni profesjonalnie wytwórni PH Kopalnia ukazała się pierwsza kaseta, której „gospodarzem” był Peja, tworzący wówczas z Icemanem Slums Attack. Twórczość Poznaniaka była próbą przeszczepienia na rodzimy nurt gangsta rapu. Kompozycje zespołu były bardzo amatorskie, wulgarne, ale przede wszystkim w Wielkopolsce narobiły ogromnego zamieszania i stały się podwaliną pod wielkie sukcesy, jakie osiągnął Peja kilka lat później.
1997
Dzień rapu i występ Run-D.M.C.
Pierwszą dużą okazją do zaprezentowania się stołecznych składów hip-hopowych był zorganizowany w kwietniu 1997 roku jednodniowy festiwal „Rap Day”. Na scenie pojawiły się takie grupy jak TJK, Edytorał czy TPWC, odbył się konkurs freestylowy, a wszystko zakończył wspaniały występ amerykańskiej, legendarnej formacji Run-D.M.C.
Start „Klanu”
Również w tym roku do kiosków trafił pierwszy egzemplarz magazynu „Klan”. Wydawany on był nieregularnie przez osiem kolejnych lat i dla rodzimych fanów hip-hopu stał się nieprzebranym źródłem wiedzy na temat gatunku.
Nielegal Trzyha
TDF oraz DJ Jan Marian znali się z projektu 1kHz, który tworzyli z Voltem. W 1996 roku na bazie tej grupy, już bez Volta, za to z Ceubiną, powstał zespół Trzyha. W ciągu kilku miesięcy nagrania formacji szturmem podbiły serca rodzimych słuchaczy, szczególnie tych z Warszawy. Nielegalne, kasetowe wydawnictwo „WuWuA” do dziś uważane jest za nieśmiertelny klasyk, a nagrania takie jak „Jedno zadanie” czy „40 stopni w cieniu” do dziś zna na pamięć wielu starszych sympatyków gatunku.
Smak B.E.A.T. Records
Jesień 1997 roku przyniosła premierę wydawnictwa „Smak B.E.A.T. Records”, czyli składanki prezentującej artystów zrzeszonych w pierwszym rodzimym w stu procentach hip-hopowym labelu. Na płycie znalazły się nagrania m.in. Mistic Molesty, Trzyha, Numera Raz, Edytoriału, zaś klamrą spinająca wydawnictwo była obecność DJ’a Volta, który właśnie wtedy zaczął pretendować do miana pierwszego polskiego rapowego superproducenta. Wydawnictwo B.E.A.T. Records miało wielkie plany i ambicje, ale dość szybko zderzyły się one z rzeczywistością rynkową i wytwórnia przetrwała niespełna dwa lata.
1998
„Skandal” Molesty
Nie brakuje głosów, że to wydana w marcu 1998 roku płyta „Skandal” formacji znanej wówczas jako Mistic Molesta (w składzie Vienio i Włodi), jest pierwszym rodzimym rapowym klasykiem i najważniejszym albumem w historii gatunku w Polsce. Wyprodukowany przez DJ’a Volta materiał był polską odpowiedzią na twórczość takich grup z Nowego Jorku jak Mobb Deep czy Capone-N-Noreaga. Teksty raperów poruszały głównie negatywne, brudne aspekty życia codziennego. Nie brakowało w nich przekleństw i ostrych słów skierowanych w stronę policji. Były jednak na tyle bliskie doświadczeniom tysięcy młodych mieszkańców blokowisk, że „Skandal” w mig zyskał kultowy status.
Asfalt Records wypływa na powierzchnię
Albumem „Wilanów… Zobacz różnicę” pierwsze kroki na rynku wydawniczym stawia założona przez Marcina „Tytusa” Grabskiego oficyna Asfalt Records. Z czasem stanie się to jedna z najważniejszych rodzimych wytwórni hip-hopowych. Na początku ograniczająca się do Warszawy, z czasem wyławia najciekawszych artystów z innych polskich regionów – Łodzi (O.S.T.R., Afront) czy Szczecina (Łona). Wielkie sukcesy w Asfalcie odnieśli też synowie Wojciecha Waglewskiego – Fisz i Emade.
DJ 600 V nie ma konkurencji
Lato 1999 roku na rodzimej scenie bezwzględnie należało do DJ-a 600 V. Warszawski producent i didżej nie tylko rozkręca imprezy, na które schodzą się tysiące słuchaczy, ale przede wszystkim dostarcza bity dla wszystkich najważniejszych raperów w kraju. Udokumentowaniem jego statusu jest dwupłytowy album „Produkcja Hip Hop”, dzielący się na stronę jasną i ciemną. Wydawnictwo gromadzi m.in. Kaliber 44, OMP, ZIP Skład, Molestę oraz Wzgórze Ya-Pa 3. Kilka nagrań z materiału przechodzi do klasyki polskiego rapu, a DJ 600 V w tym czasie na rynku producentów nie ma sobie równych.
Ewolucja Kalibra 44
Drugi album Kalibra 44 „W 63 minuty dookoła świata” to zupełnie inne podejście zespołu do hip-hopu. Zamiast psychodelicznych wycieczek mamy ciekawe zabawy słowem, interesujące, bogate względem brzmienia bity oraz nienaganne flow raperów. Płyta okazuje się sporym sukcesem, ale w grupie nie dzieje się najlepiej. Niedługo po premierze odchodzi z niej Magik.
1999
Scena warszawska na fali
Coraz ciekawiej wygląda rodzimy rynek, ale uwaga większości odbiorców skierowana jest na Warszawę. Potęgują to oficjalne debiuty ZIP Składu (płyta „Chleb powszedni” to wzór hardkorowego rapu końca lat 90.), Warszafskiego Deszczu (wcześniej Trzyha, już bez Ceubiny, za to z Numerem Raz i albumem „Nastukafszy”) i fantastyczna EP-ka Grammatika. Lżejsze brzmienie preferuje RHX Skład, czyli pierwszy projekt Fisza i Emade (z pomocą Inespe), oraz Płomień 81 z dwójką charakterystycznych raperów – Pezetem i Onarem. Pozycję potwierdza też Molesta, już jako Molesta Ewenement, poszerzona o Wilka oraz Pele. Drugi oficjalny album zespołu to na równi z „Nastukafszy” najlepsza płyta 1999 roku w polskim hip-hopie.
2000
Dojrzały rap Grammatika
Oficjalny długogrający debiut formacji Grammatik, nagrywającej wówczas w składzie Eldoka, Juzek, Ash (raperzy), Noon (producent), z miejsca staje się klasykiem rodzimego rapu. „Światła miasta” to na długo wzór przemyślanego, refleksyjnego, porywającego zarówno od strony muzycznej, jak i tekstowej, hip-hopu. Z pomocą singlowych hitów „Friko” oraz „Nie ma skróconych dróg” grupa osiąga spory sukces, wychodząc swoją popularnością daleko poza blokowiska i środowiska ortodoksyjnych hip-hopowców.
Triumf i dramat Paktofoniki
Już pierwsze nagrania formacji Paktofonika, w składzie Magik (kiedyś Kaliber 44), Rahim (onegdaj 3xKlan) i niesamowicie utalentowany Fokus, dowodziły wielkiego potencjału drzemiącego w śląskiej ekipie. Ogromne nadzieje związane z ich debiutem nie okazały się płonne. Wydana w grudniu płyta „Kinematografia” okazuje się wydawnictwem nieszablonowym, dopracowanym w każdym celu, nad wyraz świeżym, jak na rodzimą scenę. Płyta zostaje świetnie przyjęta przez fanów i dziennikarzy, sprzedaje się jak świeże bułeczki, ale radość członków grupy nie trwa długo. 26 grudnia nad ranem samobójstwo popełnia Magik. Tragiczna wiadomość lotem błyskawicy obiega polskie media oraz dopiero raczkujący w Polsce internet. Na wiele miesięcy Paktofonika jest tym zespołem hip-hopowym, o którym mówi się najczęściej.
Tede atakuje
Wielką popularność zdobywa też Tede. Już za czasów występów w Trzyha, a potem Warszafskim Deszczu, uważano go za najzdolniejszego rapera na scenie. Solową płytą „S.P.O.R.T.” artysta dowodzi drzemiącego w nim potencjału i potwierdza, że jego największymi zaletami są charyzma oraz luz. Na wymienionym albumie, w ostatnim nagraniu, Tede zaatakował słownie Eldo z Grammatika. Zrodziło to konflikt, w który włączyły się obozy Gib Gibon Skład (Tede i jego koledzy) oraz Obrońcy Tytułu (Eldo z przyjaciółmi). Jego kulminacja miała miejsce w kolejnym roku.
„Czerwona sukienka” Fisza
Jesienią 2000 roku Asfalt Records wydaje debiutancki solowy album Fisza, wyprodukowany oczywiście w całości przez Emade. „Polepione dźwięki” to pozytywny, inteligentny rap wzorowany na twórczości takich artystów jak A Tribe Called Quest, Mos Def czy De La Soul. Wielkim powodzeniem cieszy się nagranie „Czerwona sukienka”.
Białystok zaznacza obecność na rapowej mapie
Bardzo udany oficjalny debiut zalicza białostocki duet JedenSiedem. Raperzy PiH oraz Tymi na podkładach DJ-a 600 V zaprezentowali połączenie hardkorowej oraz sentymentalnej, refleksyjnej stylistyki. Album „Wielka niewiadoma” nie okazał się komercyjnym sukcesem, ale do dziś wspominany jest z szacunkiem i sentymentem przez wielu słuchaczy.
2001
Hip-hop w Opolu
Rosnąca popularność oraz poziom rodzimego rapu w końcu zostały dostrzeżone. Podczas największego festiwalu polskiej piosenki, z inicjatywy Hirka Wrony, możemy wysłuchać koncertu hip-hopowego. Do Opola zjeżdżają najważniejsze postaci rodzimej scenie, a występy ogląda rzesza słuchaczy z całej Polski. Wbrew obawom organizatorów i władz miasta nie dochodzi do żadnych zamieszek, a całość zostaje oceniona niezwykle wysoko. Tak jest aż do 2004 roku. Potem hip-hop z festiwalu znika.
Bitwa w Płocku
Kolejne wielkie wydarzenie 2001 roku, dzisiaj wspominane raczej ze wstydem przez uczestników i bitwy. W Płocku spotykają się na scenie we freestylowym pojedynku ekipy Gib Gibon Skład (m.in. Tede, CNE, WSZ) i Obrońców Tytułu (Eldo, Pezet, Eis, Dena, Dizkret). Niestety zamiast wyłonienia większych specjalistów od wolnego stylu, mamy festiwal chamstwa, nieporozumień i bluzgów. Dobitne świadectwo, że rodzima scena rodziła się w bólach.
Peja wypływa na fali „Blokersów”
W 2001 roku miały miejsce dwa ważne wydarzenia w życiu Peji. Raper wziął udział w nagraniu dokumentalnego obrazu „Blokersi” w reżyserii Sylwestra Latkowskiego oraz wydał w warszawskiej wytwórni T1-Teraz płytę „Na legalu?”. Wydawnictwo przyjęto nieźle, ale jego sprzedaż wystrzeliła do góry dopiero po premierze filmu z Peją. Był to okres, gdy telewizje muzyczne chętnie grały rodzimy rap, a teledyski poznaniaka do piosenek „Mój rap, moja rzeczywistość”, „…I nie zmienia się nic!” oraz przede wszystkim „Głucha noc”, osiągają apogeum popularności. Peja w ciągu kilku miesięcy staje się wręcz ikoną rapu w Polsce, a jego płyta zyskuje sprzedaż w ilości ponad 100 tysięcy egzemplarzy. Reprezentujący biedę artysta stał się w błyskawicznym tempie krezusem.
Debiuty Łony i Ostrego
Asfalt Records w 2001 roku pokusił się o premierowe wydawnictwa dwóch artystów spoza Warszawy, którzy w niedługim czasie zyskali wręcz kultowy status w Polsce. Pierwszym był z albumem łodzianin „Masz to jak w banku” O.S.T.R., a drugim szczecinianin Łona, który płytą „Koniec żartów” wprowadził humor i abstrakcję w naszym hip-hopie na zupełnie nowy pułap.
Prosto wchodzi na rynek
Płytą „Świeży materiał” producenta Waca, inauguruje wydawniczą działalność firma Prosto, której współzałożycielem był znany z ZIP Składu i formacji W Witrnych Odbicia raper Sokół. Z czasem wytwórnia stanie się jedną z najważniejszych na polskim rynku hip-hopowym.
Udany start Blend Records
Wrocławska scena również może się pochwalić ciekawymi artystami, a zrzesza ich wytwórnia Blend Records, założona przez Igora Pudło (członek formacji Skalpel) oraz Marka „Pro” Gluzińskiego. Pierwszym sukcesem oficyny jest jednak album warszawskiego zespołu Fenomen, który bez większej promocji sprzedaje blisko 15 tys. sztuk debiutanckiej płyty „Efekt”.
2002
T1-Teraz – triumf i kontrowersje
Najwięcej emocji budzi w tym czasie działalność wytwórni T-1 Teraz. Należący do niej artyści wydają świetne płyty i są na fali (Pezet/ Noon, duet producencki Whitehouse oraz oczywiście Peja), ale właściciel labelu decyduje się pod koniec roku na kontrowersyjny ruch i oddaje kilka nagrań z ich dorobku na hip-hopowy dodatek do pisma „Bravo”. Okazuje się, że większość artystów nie wiedziała o tym zamiarze wydawcy. Wybucha medialny szum, po którym Pezet i Noon decydują się zerwać umowę z T1-Teraz.
Nowy wymiar ulicznego rapu
Płytą „We własnej osobie” duetu WWO rozpoczyna się nowy etap w historii hardkorowego, ulicznego rapu z Polski. W miejsce mrocznych, surowych bitów i dołujących, przesyconych wulgaryzmami tekstów, dostajemy zróżnicowane, bogate muzycznie kompozycje oraz przemyślane, motywujące do działania teksty Sokoła i Jędkera.
2003
Melodyjny hip-pop wchodzi na salony
W okresie największego boomu na rodzimy hip-hop, rodzi się nurt nazwany pogardliwie „hiphopolo”. Reprezentują go głównie artyści związani z wytwórniami UMC oraz Camey. Ich piosenki trafiają na wysoką rotację rozgłośni radiowych i telewizyjnych, wypaczając obraz dobrego rapu w oczach słuchaczy zorientowanych na inną niż czarna muzyka.
WBW – Wielka Bitwa Warszawska
Kulminacja popularności gatunku przynosi liczne koncerty gwiazd z zagranicy (m.in. Gang Starr), ale najwięcej emocji wzbudza inauguracja imprezy pod szyldem WBW – Wielka Bitwa Warszawska. Jest to cykl pojedynków freestylowych, rozgrywany metodą pucharową. Pierwszym zwycięzcą okazał się Rufin MC, a show z roku na rok zyskuje coraz większy splendor i rozmach.
Embargo Nagrania podnosi poprzeczkę
Powstaje oficyna Embargo Nagrania, działająca pod szyldami wielkiej medialnej korporacji – ITI. Wytwórnia zbiera artystów, którzy opuścili szeregi T1-Teraz (Pezet/ Noon, Grammatik) oraz byli najciekawszymi twórcami bez kontraktu (Praktik, JWP). Z labelem wiązano ogromne nadzieje, które ostatecznie nie w pełni się spełniły.
2004
O.S.T.R. wysuwa się na czoło
Doskonałe wydawnictwa „Jazz w wolnych chwilach” oraz „Jazzurekcja” sprawiają, że o łódzkim raperze i producencie mówi się wszem i wobec. Artysta koncertuje w zapełnionych klubach i halach w całym kraju, jest też nominowany do „Paszportów” tygodnika „Polityka”. Konsekwentną pracą i ciągłym szlifowaniem talentu O.S.T.R. osiąga poziom niedostępny wówczas innym twórcom. Staje się najpopularniejszym rodzimym twórcą hip-hopowym i tę pozycję broni aż do dziś.
Skalpel tnie w Ninja Tune
Doczekaliśmy się debiutu polskiej płyty w katalogu wielkiej zagranicznej wytwórni zorientowanej na hip-hop. Co prawda abstrakcyjny, instrumentalny, ale w niczym nie umniejsza to wielkiego sukcesu formacji Skalpel.
Podziemie przenosi się do internetu
Początek okresu, w którym to co najciekawsze od strony artystycznej, dzieje się w internecie. Tam wrzucają swoje nagrania młodzi twórcy, którzy nie mając szans na profesjonalny kontrakt, próbują zaistnieć i zdobyć uznanie. Wielu z nim się udaje. Sztandarowym przykładem jest pochodzący z Siematycz Te-Tris. Fanom gatunku dał się poznać podczas drugiej edycji WBW, gdzie doszedł aż do finału. Niedługo potem zaprezentował doskonały mini-album „Naturalnie”, który przeszedł do klasyki rodzimego podziemia i posłużył za fundament do poważnej kariery rapera.
Beef o ksywkę
Pojedynek na słowa, w kilku rundach, stoczyli w najgłośniejszym beefie roku dwaj młodzi, bardzo popularni twórcy. Warszawiak Ten Typ Mes miał żal do poznaniaka Mezo o jego pseudonim. Uważał, że raper z Wielkopolski obiecał nie używać tej ksywy, kojarzącej się już wówczas przede wszystkim z twórcą znanym z duetu Flexxip i trio 2cztery7. Konflikt rozpalił do czerwoności fora internetowe i mocno podzielił odbiorców.
2005
Małolat debiutuje i trafia do więzienia
Początek stycznia przynosi debiut płytowy brata Pezeta – Małolata, który we współpracy z producentem Ajronem, przygotował doskonałego longplaya „W pogoni za lepszej jakości życiem”. Niestety płyta nie okazuje się wielkim sukcesem komercyjnym, między innymi dlatego, że artyści nie mieli jak jej promować. W przeddzień wydania albumu Małolat trafił za kratki. Sprzedaż narkotyków, o której głośno mówił na płycie, nie przyniosła mu ani fortuny, ani szczęścia.
Smarki Smark królem undergroundu
W internecie coraz jaśniej świeciła gwiazda Smarki Smarka, uważanego przez wielu za króla podziemia. Raper umocnił swoją pozycję doskonałą mini-płytą „Najebawszy EP”, wyprodukowaną przez Kixnare‘a. To wydawnictwo uważane przez wielu fanów za najlepsze rodzimy album niezależny.
Ten Typ Mes gra solo
Po latach doskonałych występów gościnnych oraz płytach formacji Flexxip i 2cztery7, przyszła pora na solowy debiut Tego Typa Mesa. Album „Alkopoligamia: Zapiski typa” w pełni spełnił pokładane w nim oczekiwania. Artysta zaliczany jednogłośnie do ekstraklasy rodzimego rapu wydał ten album w kilka miesięcy po tym, jak został brutalnie pobity i ledwo uszedł z życiem.
WWO się dzieli
Jesienią ukazało się kolejne wydawnictwo firmowane przez niezwykle ceniony duet WWO (Sokół, Jędker). Nie jest to jednak tradycyjny dwupłytowy album, tylko dwa niezależne wydawnictwa solowe. To zapowiadało rozłam w WWO, który stał się faktem kilkadziesiąt miesięcy później.
2006
Powrót Molesty
23 października 2006 roku ukazała się pierwsza po wielu latach płyta Molesty Ewenement „Nigdy nie mów nigdy”. Album dobrze się sprzedaje, zyskuje wysokie oceny, a wyprodukowany przez L.A. z duetu Whitehouse kawałek „Tak miało być” z Miodem z Jamala, staje się hip-hopowym hitem roku.
Beef Tede – Płomień 81
Beefy w polskim rapie rzadko przyciągały aż taką uwagę, jak to trwające summa summarum prawie… dwa lata starcie pomiędzy ważnymi postaciami warszawskiej sceny. Zdaniem czytelników najbardziej popularnego polskiego portalu hip-hopowego, zwycięsko z wielowątkowego konfliktu wyszedł członek Płomienia 81 – Onar.
Fisz i Emade wracają do rapu
Po kilkuletnim odejściu od klasycznie pojmowanego rapu, powrót do korzeni zalicza braterski duet Fisz – Emade. Ich wydawnictwo „Piątek 13” to zbiór ciepłych, pastelowych kompozycji Emade oraz słownych zabaw Fisza.
2007
Eldo trafia do UMC
Na kontrowersyjny ruch zdecydował się Eldo. Płytę „27” raper wydał nakładem poznańskiej oficyny UMC, kojarzącej się dotąd z „hiphopolo” i twórcami takimi jak Ascetoholix, Mezo czy Jeden Osiem L. Fani mieli istotne obawy, czy album spełni wysokie oczekiwania i nie będzie zanadto przesycony miękkim, przyjaznym rozgłośniom radiowym brzmieniem. Okazało się, że wątpliwości były bezzasadne, bo płyta stała na bardzo wysokim poziomie.
Nowy wizerunek Pezeta
Pezet przyzwyczaił nas do pełnych refleksji, bardzo osobistych nagrań, w których z kunsztem opisywał wielkomiejską rzeczywistość. Na płycie „Muzyka rozrywkowa” raper poszedł w zupełnie inną stronę. Na nowoczesnych, nawiązujących do amerykańskiego mainstreamu bitach, Pezet skupił się na tematyce wybitnie imprezowej. Reakcje fanów na początku były podzielone, ale z czasem wydawnictwo oceniano coraz lepiej.
2008
Hemp Gru docenione w Europie
Kontrowersyjna zdaniem wielu osób, ze względu na nawoływanie w swoich tekstach do palenia marihuany oraz nienawiści skierowanej do policji, grupa Hemp Gru, odnosi ogromny sukces. W styczniu Komisja Europejska ogłosiła, że zespół otrzyma “European Border Breakers Awards” za dotarcie do publiczności poza ich własnym krajem. Nagrody EBBA mają podkreślać. znaczenie twórczości i otwartej postawy wobec różnorodności kulturowej w świecie ulegającym globalizacji.
„W aucie” słychać wszędzie
W grudniu 2007 roku ukazuje się pod szyldem TPWC wspólna płyta filarów ZIP Składu – Sokoła i Pono. Płyta przechodzi na początku bez większego echa, ale gdy jako singiel do rozgłośni radiowych i telewizyjnych trafia piosenka „W aucie” z gościnnym udziałem Franka Kimono, artyści błyskawicznie wielki sukces. Piosenka okazuje się największym przebojem rodzimego hip-hopu od kilku lat i sukcesu „Głuchej nocy” Pei. Teledysk do niej osiąga zaś niebotyczną ilość odsłon w serwisie Youtube.
2009
Peja skandalizuje
12 września 2009 w Zielonej Górze w trakcie koncertu Pei doszło do bijatyki, w której poszkodowany został 15-letni uczestnik koncertu. Raper wzywał ze sceny do tego, aby małoletniego widza zlinczowano. Jego zachowanie wywołało burzę w mediach. Nawet zupełnie nie interesujące się hip-hopem rozgłośnie czy stacje telewizyjne komentowały zachowanie artysty i przez kilka dni żyły tematem. Zachowanie mieszkańca Poznania głośno potępili w internecie Tede oraz Eldo, co wywołało kolejny beef na scenie. Zyskuje na tym album Pei „Na serio”, który ukazał się kilka dni po skandalicznym wydarzeniu i zyskał status złotej płyty.
Głuchy raper wydaje płytę
5 grudnia 2009 roku ukazał się album „Life After Deaf” Pjusa. Raper nagrał materiał jako pierwszy w historii człowiek, który ogłuchł i posługuje się słuchem cyfrowym. Historia jego choroby i zmagań ze zdrowiem poruszyła serca tysięcy Polaków. Wydanie przez Pjusa płyty było przykładem, że nigdy nie należy się poddawać, porzucać pasji, a przede wszystkim nie należy narzekać na błahostki.
Warszafski Deszcz znów pada
W dziesięć lat po premierze kultowej płyty „Nastukafszy”, drugi album wydaje Warszafski Deszcz. Z zespołu ubył DJ JMI (Jan Mario), ale raperskie filary w osobach Tedego i Numera Raz pozostały niezmienne. Letnie wydawnictwo „Powrócifszy” zostało dobrze przyjęte przez fanów i sprawiło, że reaktywacja Warszafskiego Deszczu nie okazała się jednorazowym wydarzeniem.
„Kanadyjska zima, polski jazz”
Wielki sukces odnosi duet Ortega Cartel, tworzony przez mieszkających na stałe w Kanadzie polskich artystów – producenta/ rapera „Patr00” oraz rapującego Pitera Pitsa. Ich płyta „Lavorama”, dystrybuowana przez Asfalt Records i okraszona kilkoma singlami, do których nakręcono doskonałe teledyski, bez większej promocji staje się podziemnym hitem roku. Luźny styl zespołu, który stawia na przyjemne, ciepłe kompozycje, zyskał setki zwolenników od morza po góry.
2010
Bracia w końcu razem
Po wielu latach przymiarek, przy ogromnych oczekiwaniach fanów, w końcu wspólny album wydali bracia Kaplińscy – Małolat i Pezet. Okraszony doskonałym singlem „Nagapiłem się” album „Dziś w moim mieście” został przyjęty jednak bez większego entuzjazmu.
Nowe bity na eksport
Płytą „Homeworkz” płockiego producenta Teielte, działalność zainaugurowała wytwórnia U Know Me Records. Oficyna mająca międzynarodową dystrybucję stawia m.in. na nurt „new beats”, którego istotnym filarem jest futurystyczny, ambitny hip-hop abstrakcyjny. Świetnym jego przykładem było wydawnictwo uznanego rapowego producenta Kixnare’a „Digital Garden”.
2011
Sypnęło złotem
Doskonały rok dla polskiego hip-hopu znalazł potwierdzenie również w liczbach. Doskonałą sprzedaż, udokumentowaną złotymi płytami, zanotowali O.S.T.R., Peja, Hemp Gru czy duet Sokół – Marysia Starosta. Wiele innych płyt również sprzedało się w doskonałym nakładzie, długo utrzymując się na wysokich miejscach listy Olis.
Poziom wyżej
Zdaniem wielu fanów oraz dziennikarzy, był to najlepszy od bardzo dawna okres dla rodzimego rapu. Fantastyczne płyty wydali Sokól oraz Marysia Starosta, Ten Typ Mes, Łona i Webber. Doskonale od strony producenckiej wypadł solowy krążek Hadesa z Hi-Fi Bandy, który skomponował Galus. Świetne debiuty legalne zaliczyli Jeżozwierz oraz Medium.
Autor: Andrzej Cała
Sprawdź też: MOS DEF, Warszawa, 03.03.2012
koncerty bilety | bileteria | empik bilety na koncerty | sprzedaż biletów na koncerty | koncerty 2011







Opracowanie naprawdę świetne, rzetelna wiedza i fajny pomysł na wykonanie. Ale ta ortografia…
Ciekawy artykuł, ale zdecydowanie za bardzo omija temat śląskiego rapu. Brakuje mi wzmianek o Pokahontaz, pożegnalnym koncercie Paktofoniki. Również wymieniłbym Kanał Audytywny wraz z solowym L.U.C. . Solowe płyty Fokusa czy Raha. Mioush, Śliwka i wiele, wiele innych. Rozumiem że więcej mogłoby się już “nie zmieścić”. Podkreślam jeszcze raz, naprawdę dobry artykuł.
lol, nie wiem w którym miejscu autor widzi podobieństwo Skalpela do hip-hopu.
A Blend Records to nie Marcin Cichy? Jest napisane, że Igor Pudło ! ps. zgadzam się z WW – za mało o wkładzie śląskiego rapu w rozwój sceny. Ale i tak super, że powstał tego typu tekst i został tak ładnie podany. Well done.
Gdzież to wspomnieć o jeżozwierzu, a nie o tetrisie w 2011…
i ani słowa o Hansie?
a VNM?!
historia rapu w warszawie chyba…beznadzieja…
Artykuł świetny!
O dziwo komentarze pod nim tez nie jak na onecie.
Mnie tak jak kolegów/koleżanek poniżej troszkę brakuje więcej o płytach Abradaba i ogólnie karierach ludzi z PFK i K44. No i ten pominięty Tetris w debiutach.
Ale ogólnie to świetnie napisane!
Brak DonGurala, 52 Dębiec
Pierwszym polskim raperem nie był Liroy, tylko Kazik, o którym nie wspomniano nawet w zestawieniu.
a co z małpą ? było bardzo głośno o jego płycie
barkuje mi gurala i kasty…
Zapomniano dodać info o jednej z najlepszych płyt tamtych czasów – OMP “DOBRA OFERTA” i drugiej składanki Volta “Wkur…ione Bity”. Do dziś słucham sobie OMP, teksty może nie są już tak odkrywcze, ale Jano flow miał niepowtarzalny, no i te zajebiste bity :) Ciekawe co się z nim teraz dzieje.
Nie wyróżnienie Jimsona, to chyba największa porażka.
trudno kazdemu dogodzic, tak samo jak i o kazdym wspomniec ;)
dobry artykuł!
VNM nie ma takiego wkladu w historii rapu w Polsce, tak samo legalny Tet i nie mówię że nie sa zajebistymi raperami bo jaram się nimi wchuj, ale nie powiem żeby ich nowe plyty wyznaczaly nowe trendy tudzież cokolwiek innego. Co do samej historii pominiętę zostały prawdziwe podwaliny polskiego rapu czyli np. Trials-X czy Freeze. Składanka enigma 022 underground, czyli pierwsza kompilacja warszawskiego podziemia, wydana w digipacku, tez wazna sprawa:)
A ja poza pominięciem Trials X dostrzegam również brak pierwszego (i jak dotąd najlepszego) aktora wśród raperów, jakim był Bolec.
Dziwne, bo przecież pojawił się stosunkowo wcześnie (rok przed Skandalem Molesty) i podobnie, jak Trials X miał teledysk w ogólnopolskiej TV.
Ale pomysł i wykonanie jest świetne, więc czekam na wersję drugą, poprawioną. ;)
właśnie vnm dużo wniósł do rapu mimo, że w ogóle się nie jaram. głośny beef z jimsonem, debiut w prosto ‘wypracowany’ przez lata nagrywek plus wnoszenie do rapu tych jego metafor, które teraz są też często wykorzystywane przez inntych raperów. szkoda, że nie ma też nic o kobiecym rapie, ślizgu, dinalu czy kascie, beefie tymona ze wzgórzem czy piha z pe. i na pewno coś było w 2010 ważniejszym niż ‘Nowe bity na eksport’ (bez granic pyska, powrót jajonasza
gdzie jest sobota,gabi,rena i pelno innych .
super opracowanie. szkoda,że jak dla mnie wszystko co fajne skończyło się w okolicach 2003.. nie mniej super opracowanie
[...] Source / more. Tweet Share on Tumblr TAGS » andrzej cala, dominik bulka, hip hop, rap POSTED IN » Offtopic [...]
[...] [Link do oryginału: http://klub.fm/blog/2012/01/historia-polski-rap/ [...]
[...] Łona, Webber & The Pimps, Warszawa, 23.03.2012, Hydrozagadka Brak komentarzy | | | | DOŁĄCZ NA FACEBOOKU! Share Warto sprawdźić: Historia: polski rap [...]
[...] Wolves Like Us, Warszawa, 15.04.2012, Hydrozagadka Brak komentarzy | | | | DOŁĄCZ NA FACEBOOKU! Share Warto sprawdźić: Historia: polski rap [...]
[...] też: historia polskiego rapu Historia polskiego hip-hopu wbrew pozorom nie zaczęła się od rapu. Jako pierwszy do Polski [...]
Dla Was to kilka faktow i informacji. dla mnie to masa wzruszen i wspomnien. o kazdym z tych akapitow moglbym opwiadac godzinami: jak zdobylem ta kasete/ gdzie uslyszalem to nagranie/ w jakim srodowisku sie wtedy obracalem/ gdzie imprezowalem/ nawe jakie mialem dziewczyny/ moje osobiste problemy i przezycia itd. Dorastalem razem z Nimi, uczylem sie od Nich, przezywalem to co Oni. Tyle serca i uporo, konsenkwencji w darzeniu do celu to nie ma chyba nikt, i nie wazne czy to pionierski Leroy, cwany Tede, gangsterski Peja czy liryczny Eldo. Kazdy z tu wspomnianych kocha rap ponad wszystko, wielki szacunek dla nich, ze pozwolili wychowac mi sie wlasnie w takich klimatach. 5!
[...] Ilustracja pochodzi z opracowania Historia: Polski rap. [...]
Komentuj!
Najczęściej czytane:
kto na opener 2011 koncerty 2011Najnowsze koncerty:
Najnowsze spektakle:
Najnowsze opery:
Najnowsze musicale:
Najnowsze przedstawienia baletowe: