<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bilety na koncerty w Polsce 2012, 2013 - klub.FM &#187; open&#8217;er</title>
	<atom:link href="http://klub.fm/blog/tag/opener/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://klub.fm/blog</link>
	<description>teatr, musical, festiwal, kabaret</description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 May 2012 21:09:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Legendarny spektakl „Anioły w Ameryce” na Opener 2012</title>
		<link>http://klub.fm/blog/2012/04/legendarny-spektakl-%e2%80%9eanioly-w-ameryce%e2%80%9d-na-opener-2012/</link>
		<comments>http://klub.fm/blog/2012/04/legendarny-spektakl-%e2%80%9eanioly-w-ameryce%e2%80%9d-na-opener-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Apr 2012 21:16:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kowalik</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[anioly w ameryce]]></category>
		<category><![CDATA[open'er]]></category>
		<category><![CDATA[opener 2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klub.fm/blog/?p=70783</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/2012/04/legendarny-spektakl-%e2%80%9eanioly-w-ameryce%e2%80%9d-na-opener-2012/">Legendarny spektakl „Anioły w Ameryce” na Opener 2012</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
Legendarny spektakl „Anioły w Ameryce” w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego powraca na afisz. Pierwsze przedstawienia już w lipcu, tylko na Open’erze!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://klub.fm/blog/2012/04/legendarny-spektakl-%e2%80%9eanioly-w-ameryce%e2%80%9d-na-opener-2012/">Legendarny spektakl „Anioły w Ameryce” na Opener 2012</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
<p style="text-align: justify;">Legendarny spektakl „Anioły w Ameryce” w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego powraca na afisz. Pierwsze przedstawienia już w lipcu, tylko na Open’erze!</p>
<p style="text-align: justify;">„Anioły w Ameryce&#8221; to spektakl, który od premiery w 2007 roku zagrany został niespełna 50 razy. W tym roku powraca na afisz na festiwalu Open&#8217;er! Ta wyjątkowa prezentacja to wyczekiwany powrót tytułu poruszającego najistotniejsze dla teatru Krzysztofa Warlikowskiego tematy związane z wykluczeniem i poczuciem winy. Wspaniały, epicki tekst Tony&#8217;ego Kushnera to głęboka analiza duszy amerykańskiej, urastająca w spektaklu Warlikowskiego do uniwersalnej wizji miłości w czasach zarazy, miłości homoseksualnej, która ujawnia pokłady zła w nas. „Anioły w Ameryce” to także gwiazdorska obsada. Na scenie, podczas Open&#8217;era, zobaczymy:<br />
Stanisławę Celińską, Magdalenę Cielecką, Maję Komorowską, Maję Ostaszewską, Danutę Stenkę, Andrzeja Chyrę, Rafała Maćkowiaka, Zygmunta Malanowicza, Jacka Poniedziałka, Macieja Stuhra i Tomasza Tyndyka.<br />
„Anioły w Ameryce” będą grane przez wszystkie dni festiwalu, czyli od 4 do 7 lipca włącznie. Przedstawienie rozpocznie się o 12.00 (wejście od 11.30), potrwa 5 godzin i 40 minut łącznie z jedną 30-minutową przerwą. Specjalnie na potrzeby Nowego Teatru organizator festiwalu Open’er przygotowuje ogromny namiot o wielkości 1500 m², pod którym zmieści się trybuna na 500 osób. Namiot-teatr stanie na tyłach Main Stage, przed głównym wejściem na festiwal od strony ulicy Zielonej. Oznacza to, że na spektakl będzie można dotrzeć wyłącznie specjalną komunikacją autobusową, bądź pieszo z pola namiotowego i miasta.  Wstęp na spektakl będzie możliwy za okazaniem ważnej opaski festiwalowej!<br />
Wybrane recenzje spektaklu:</p>
<p style="text-align: justify;">„Anioły w Ameryce&#8221; odniosły wielki teatralny sukces w San Francisco, Nowym Jorku i Londynie (gdzie przedstawienie reżyserował Declan Donnellan). Do sfilmowania sztuki przymierzał się nie kto inny, jak Robert Altman, ostatecznie dla HBO nakręcił ją Mike Nichols, tworząc arcydzieło telewizyjnego miniserialu. Jeden z największych obecnie kompozytorów, Peter Eötvös, napisał według utworu Kushnera operę. Kolejne, po Marku Fiedorze, przedstawienie „Aniołów w Ameryce&#8221; wystawił Krzysztof Warlikowski. Od razu mówię, że &#8211; jakkolwiek do różnych jego przedstawień miewałem niekiedy bardzo krytyczny stosunek &#8211; tym razem, tak jak w przypadku „Oczyszczonych&#8221;, jestem pełen podziwu.<br />
Janusz Majcherek, Teatr</p>
<p style="text-align: justify;">„Anioły w Ameryce” Warlikowskiego to przykład mistrzowskiego panowania nad sztuką teatralną: imponująca maszyneria widowiska uruchomiona w celu przedstawienia pełnej rozmachu epickiej opowieści. (&#8230;) W monumentalnej, a zarazem lekkiej, robiącej wręcz niematerialne wrażenie scenografii Małgorzaty Szczęśniak spotykają się różne poziomy rzeczywistości: szpitalne łóżka i klub z rurą do erotycznego tańca, kirkut i tandetnie umeblowany mieszczański salonik, ale też Antarktyda czy przestworza stratosfery. Półprzeźroczyste drzwi i unoszące się ściany otwierają ten mikrokosmos na inne światy, w matowych lustrach o pofalowanej tafli odbijają się zniekształcone twarze bohaterów.&#8221;<br />
Anna R. Burzyńska, Tygodnik Powszechny</p>
<p style="text-align: justify;">(&#8230;) Przedstawienie, składające się z dwóch części, mieni się tysiącem iskier, pomnażanych bez końca przez lustrzane panele otaczające scenę. (…)Wiara aktorów Warlikowskiego przeszywa ich ciała. Bo co innego można powiedzieć o ich grze pełnej zaangażowania i wypróbowanej wirtuozerii. Są cudowni, od początku do końca, całkowicie oddani. Ich ciała w pełni zatracają się w obrazie współczesnego społeczeństwa. Wielka chwila teatru.<br />
Marie-José Sirach, L&#8217;Humanite</p>
<p style="text-align: justify;">W tej inscenizacji „Aniołów w Ameryce&#8221; jest olbrzymia czułość. Odnaleźć w niej można charakterystyczny nastrój Warlikowskiego, skomponowany z plastycznego piękna, mrocznej reżyserii i niezwykłego prowadzenia aktorów. To polski sposób gry, który łączy amerykańską precyzję z podskórnym ładunkiem emocjonalnym. Aktorzy ani na chwilę nie słabną. Są na tak wysokim poziomie i z człowieczeństwem tak czystym, że mogliby nas prowadzić do rana, kiedy spektakl się kończy, ponad strachem i śmiercią, przez to pozdrowienie adresowane do każdego: „Jesteście wspaniali, wszyscy. Błogosławię was. Niech życie trwa&#8221;<br />
Brigitte Salino, Le Monde<br />
Spektakl wyprodukowany przez TR Warszawa zaprezentuje na Open’erze Nowy Teatr Krzysztofa Warlikowskiego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klub.fm/blog/2012/04/legendarny-spektakl-%e2%80%9eanioly-w-ameryce%e2%80%9d-na-opener-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Projekt Pendereckiego i Greenwooda oraz The Mars Volta na Open&#8217;er 2012!</title>
		<link>http://klub.fm/blog/2012/04/projekt-pendereckiego-i-greenwooda-oraz-the-mars-volta-na-opener-2012/</link>
		<comments>http://klub.fm/blog/2012/04/projekt-pendereckiego-i-greenwooda-oraz-the-mars-volta-na-opener-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Apr 2012 08:35:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kowalik</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[Bat For Lashes]]></category>
		<category><![CDATA[bjork]]></category>
		<category><![CDATA[Bloc Party]]></category>
		<category><![CDATA[Bon Iver]]></category>
		<category><![CDATA[Dry the River]]></category>
		<category><![CDATA[franz ferdinand]]></category>
		<category><![CDATA[Friendly Fires]]></category>
		<category><![CDATA[gogol bordello]]></category>
		<category><![CDATA[heineken opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[jamie woon]]></category>
		<category><![CDATA[Janelle Monáe]]></category>
		<category><![CDATA[julia marcell]]></category>
		<category><![CDATA[justice]]></category>
		<category><![CDATA[M83]]></category>
		<category><![CDATA[Major Lazer]]></category>
		<category><![CDATA[Mumford & Sons]]></category>
		<category><![CDATA[new order]]></category>
		<category><![CDATA[nosowska]]></category>
		<category><![CDATA[open'er]]></category>
		<category><![CDATA[opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Orbital]]></category>
		<category><![CDATA[Public Enemy]]></category>
		<category><![CDATA[SBTRKT]]></category>
		<category><![CDATA[The Kills]]></category>
		<category><![CDATA[The Maccabees]]></category>
		<category><![CDATA[The XX]]></category>
		<category><![CDATA[toro y moi]]></category>
		<category><![CDATA[WIZ KHALIFA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klub.fm/blog/?p=70478</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/2012/04/projekt-pendereckiego-i-greenwooda-oraz-the-mars-volta-na-opener-2012/">Projekt Pendereckiego i Greenwooda oraz The Mars Volta na Open&#8217;er 2012!</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
Takie ogłoszenia nie zdarzają się często! W czasie tegorocznego Open’era publiczność wysłucha kompozycji ze wspólnego albumu Krzysztofa Pendereckiego i Jonny’ego Greenwooda z Radiohead. W Gdyni zagra także amerykańska formacja The Mars Volta, która kilka dni temu wydała swoją nową płytę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://klub.fm/blog/2012/04/projekt-pendereckiego-i-greenwooda-oraz-the-mars-volta-na-opener-2012/">Projekt Pendereckiego i Greenwooda oraz The Mars Volta na Open&#8217;er 2012!</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
<p style="text-align: justify;">
<h2 style="text-align: justify;">The Mars Volta i wyjątkowy projekt Pendereckiego i Greenwooda na Open’erze!</h2>
<p style="text-align: justify;">Takie ogłoszenia nie zdarzają się często! W czasie tegorocznego Open’era publiczność wysłucha kompozycji ze wspólnego albumu Krzysztofa Pendereckiego i Jonny’ego Greenwooda z Radiohead. W Gdyni zagra także amerykańska formacja The Mars Volta, która kilka dni temu wydała swoją nową płytę.<br />
<strong>The Mars Volta</strong><br />
Jeśli w muzyce istnieje odpowiednik prozy Thomasa Pynchona, to z pewnością jest nim zespół The Mars Volta. W książkach jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy mamy przecież główny wątek, choć czy zawsze doprowadzony do końca tak jakby życzył sobie tego czytelnik? Niezwykła erudycja autora, bogaty język, dziesiątki tematów pobocznych (choć cały czas połączonych z właściwą akcją), skomplikowane sformułowania i specjalistyczne zwroty, a wreszcie paranoiczna atmosfera. Zupełnie, jak w niepokojących utworach The Mars Volta, dla których bazą jest rock progresywny, choć jednocześnie w ciągu kilku minut potrafią zahaczyć o tuzin innych gatunków muzycznych. Jakieś różnice? Jak wygląda Pynchon, wie zaledwie kilka osób na świecie, jak wyglądają muzycy The Mars Volta, wiedzą wszyscy.<br />
Dwie charakterystyczne fryzury afro należą do Omara Rodrigueza-Lopeza oraz Cedrica Bixlera-Zavali, którzy przez lata związani byli z legendarną formacją At The Drive-In z teksaskiego El Paso. Początki The Mars Volta datuje się na rok 2001, kiedy to At The Drive-In przechodziło do historii, a Rodriguez-Lopez i Bixler-Zavala coraz więcej czasu poświęcali eksperymentalnemu projektowi De Facto. Właściwy skład The Mars Volta uformował się w ciągu kilku miesięcy, co pozwoliło na częste koncertowanie oraz nagranie pierwszej EP’ki zatytułowanej „Tremulant”, która do tej pory jest jedynym oficjalnym wydawnictwem The Mars Volta nagranym z basistką Evą Gardner. To intensywne dwadzieścia minut muzyki oraz sława poprzedniego zespołu pozwoliły The Mars Volta na zgromadzenie w studiu doborowej ekipy. Debiutancka płyta „De-Loused In The Comatorium” została zarejestrowana pod czujnym okiem supergwiazdy produkcji – Ricka Rubina, a w studiu muzykom towarzyszyła ½ ówczesnego składu Red Hot Chili Peppers. Flea grał na basie, John Frusciante na gitarze i syntezatorze. Studyjna współpraca zaowocowała wspólną trasą koncertową u boku Red Hot Chili Peppers, podczas której, z powodu przedawkowania narkotyków, zmarł Jeremy Michael Ward, odpowiedzialny za brzmienie i manipulacje dźwiękiem, tak istotne w muzyce The Mars Volta. Wątek narkotyków pojawił się zresztą nie pierwszy raz w kontekście tego zespołu &#8211; jego członkowie wielokrotnie mieli problem z używkami, a tematem debiutanckiego albumu była historia człowieka, który zapadł w śpiączkę po przedawkowaniu morfiny i trutki na szczury. Single „Inertiatic ESP” i „Televators” do tej pory są jednymi z najbardziej oczekiwanych przez publiczność podczas koncertów The Mars Volta, a sam album jest jak do tej pory największym sukcesem komercyjnym grupy i chyba najczęściej przywoływanym przez krytyków i dziennikarzy w różnego rodzaju podsumowaniach.<br />
Śmierć przyjaciela z zespołu stałą się ostatecznym impulsem do zerwania z używkami i jednocześnie istotnie wpłynęła na kolejny album The Mars Volta. Jego temat zainspirował pamiętnik znaleziony w prywatnych rzeczach Warda. „Frances The Mute” wydany na początku 2005 roku był nagrany z jeszcze większą swobodą muzyczną niż debiut. Wyraźne wpływy muzyki latynoskiej i jazzu oraz częste zmiany tempa stały się wyzwaniem dla słuchaczy. Ci jednak zaufali zespołowi i tłumnie ruszyli do sklepów – do tej pory ta płyta jest najszybciej kupowanym albumem The Mars Volta. Zamykający płytę kompozycja „Cassandra Gemini” trwa ponad 32 minuty, rekordowo długo nawet jak na możliwości tej grupy. Przy okazji „Frances The Mute” do składu dołączył młodszy brat Omara, Marcel, a w studiu ponownie pojawili się Flea i Frusciante.<br />
Od początku siłą The Mars Volta były częste rotacje w składzie. Coś, co nierzadko staje się problemem dla zespołu, w wypadku grupy z El Paso pozwalało na eksplorowanie kolejnych muzycznych terenów i realizowanie pomysłów trzonu zespołu czyli Rodrigueza-Lopeza i Bixlera-Zavali. Dlatego przed premierą trzeciego albumu do grupy dołączył były Paul Hinojos, były członek At The Drive-In. „Amputechture” z 2006 roku to pierwsza płyta The Mars Volta bez głównego wątku narracyjnego. Kolejne dwa albumy The Mars Volta powstawały w tym samym czasie, choć daty premier dzieli półtora roku. Płyty różnią się także stylistycznie. „The Bedlam In Goliath” (2008) to „klasyczne” The Mars Volta, z kolei „Octahedron” (2009) ma znamiona najbardziej przystępnej płyty w dyskografii. Ostatnim, szóstym w karierze dziełem The Mars Volta jest wydany tydzień temu „Noctourniquet”. Nagrywany na przestrzeni trzech lat, jest powrotem do idei albumów koncepcyjnych. Bixler-Zavala, tłumaczył, że chciał przypomnieć, że w każdym z nas czai się artysta. Pierwsze recenzje albumu są niezwykle pozytywne i co ciekawe, zwracają uwagę, że najlepsze utwory to te najwolniejsze, jak „Empty Vessels Make The Loudest Sound”. Wraz z premierą albumu muzycy zaczęli ogłaszać daty europejskiej trasy, w tym występ na Open’er Festival!</p>
<p><strong>penderecki // greenwood</strong><br />
“Tren Pendereckiego nadal szokuje siłą, natomiast &#8220;Popcorn Superhet Receiver&#8221;  to już współczesny klasyk.”<br />
The Guardian 18.03.2012<br />
„Dług Jonny’ego Greenwooda wobec Pendereckiego jest wyraźnie potwierdzony w tym wspólnym dziele obu kompozytorów”<br />
The Independent 8.03.2012<br />
Dokładnie dwa tygodnie po sukcesie projektu w londyńskim Barbican, gdzie występ kończyła siedmiominutowa owacja na stojąco, i na kilka miesięcy przed międzynarodową trasą koncertową, Open’er ma zaszczyt ogłosić wykonanie utworów Krzysztofa Pendereckiego i Jonny’ego Greenwooda podczas tegorocznej edycji festiwalu. Kompozycje Pendereckiego: „Ofiarom Hiroszimy – tren” i „Polymorphia” oraz Greenwooda: „Popcorn Superhet Receiver” i „48 Responses to Polymorphia” zostaną wykonane przez prawie pięćdziesięcioosobową Orkiestrę Kameralna AUKSO pod batutą Krzysztofa Pendereckiego i Marka Mosia. Heineken Open&#8217;er będzie jedyną prezentacją tego projektu w ostatecznej formie w Polsce.<br />
Współpraca Krzysztofa Pendereckiego i Jonny’ego Greenwooda jest wydarzeniem bez precedensu. We wrześniu ubiegłego roku, podczas Europejskiego Kongresu Kultury, doszło do spotkania tych muzycznych znakomitości przed kilkutysięczną publicznością zgromadzoną we wrocławskiej Hali Stulecia.  W czasie koncertu wykonano dwie kompozycje Pendereckiego: „Polymorphia” i „Ofiarom Hiroszimy – tren” pochodzące z początku lat 60-tych. Oba utwory zaliczane są do awangardy, a konkretnie nurtu, który otrzymał nazwę sonoryzm. W utworach tych nie ma klasycznie pojmowanej melodii czy rytmu, są za to różne rodzaje brzmień uzyskiwane m.in. za pomocą drapania czy uderzania w instrumenty. Jak wspomina Penderecki w wywiadzie dla tygodnika Newsweek: „Były takie sytuacje, że orkiestry odmawiały grania kompozycji na kilka godzin przed występem. […] Wtedy dowiedziałem się, że to nie są kompozycje, tylko zbiór efektów dźwiękowych niszczących instrumenty.” Utwory zaliczane obecnie do kanonu muzyki współczesnej, przez lata doczekały się wyjątkowej rehabilitacji, jaką stało się swoiste uwielbienie dla twórczości Pendereckiego w środowisku muzyków elektronicznych i rockowych. Jednym z nich był Jonny Greenwood, gitarzysta formacji Radiohead, który wielokrotnie podkreślał jak inspirujące dla jego twórczości, a co z tym idzie także dla Radiohead, było spotkanie z muzyką polskiego kompozytora. Wyrazem tej fascynacji są dwa utwory: „Popcorn Superhet Receiver” oraz „48 Responses to Polymorphia”, które również usłyszymy 5 lipca na Open’erze. Pierwsza z kompozycji Greenwooda została wykorzystana kilka lat temu we fragmentach na ścieżce dźwiękowej do filmu „Aż poleje się krew”, z kolei „48 Responses to Polymorphia” miała prawykonanie właśnie podczas wrocławskiego Kongresu. Wszystkie kompozycje zostały wykonane przez Orkiestrę Kameralną AUKSO. Penderecki, Greenwood oraz AUKSO pod dyrekcją Marka Mosia spotkali się kilka dni po EKK w podkrakowskiej Alwerni, gdzie dopracowano i zarejestrowano kompozycje na potrzeby wydawnictwa płytowego które ukazało się w marcu, nakładem wytwórni Nonesuch.<br />
Krzysztof Penderecki jest jednym z najwybitniejszych polskich kompozytorów. W przyszłym roku będzie obchodził 80-te urodziny oraz 60-lecie pracy zawodowej. Z tej okazji nagrywa właśnie od nowa wszystkie swoje symfonie, tym razem dyrygując orkiestrą. Do najważniejszych prac Pendereckiego należą: „Pasja wg św. Łukasza”, „Polskie Requiem”, „Ofiarom Hiroszimy – tren” czy „Polymorphia”. Ten ostatni utwór zabrzmiał m.in. w „Lśnieniu” czy „Egzorcyście”. Po muzykę Pendereckiego sięgali także Lynch, Scorsese i Wajda. Współtworzył polską szkołę kompozytorską i awangardę, choćby dzięki rozwinięciu nowego nurtu – sonoryzmu. Trzykrotnie otrzymał nagrodę Grammy oraz szereg innych wyróżnień, w tym Order Orła Białego. Komponował zarówno muzykę instrumentalną, jak i utwory operowe czy wokalne ale nie stronił także od dyrygowania orkiestrami wykonującymi dzieła klasyków. Przez 15 lat był rektorem Akademii Muzycznej w Krakowie. Odpoczywa, sadząc drzewa w swoim dworku w Lusławicach.<br />
Jonny Greenwood jest gitarzystą angielskiej grupy Radiohead, w której gra także na syntezatorze i odpowiada za elektroniczne brzmienia. Jest najmłodszym członkiem grupy, ale obok lidera Thoma Yorke’a najbardziej rozpoznawalnym. Zafascynowany twórczością Krzysztofa Pendereckiego rozpoczął pracę jako kompozytor, czego efektem są ścieżki dźwiękowe do filmów „Bodysong”, „Aż Poleje się krew” oraz „Norwegian Wood” oraz komponowana do zapowiadanego na jesień filmu „The Master”. Jesienią ubiegłego roku na festiwalu Sacrum Profanum wykonał utwór „Electric Counterpoint” Steve’a Reicha Konsekwentnie wymienia się go jako jednego z największych współczesnych gitarzystów. Był także muzykiem w The Weird Sisters &#8211; fikcyjnym zespole znanym z ekranizacji książki „Harry Potter i Czara Ognia”.</p>
<p style="text-align: justify;">AUKSO i Marek Moś. Zespół powstał w 1998 roku w Tychach, dzięki wspólnej inicjatywie jednego z najwybitniejszych kameralistów Marka Mosia oraz utalentowanej młodzieży z Akademii Muzycznej im. Szymanowskiego w Katowicach. Repertuar AUKSO stanowią utwory klasyczne, romantyczne i współczesne, ze szczególnym uwzględnieniem muzyki polskiej. Zespół koncertuje w kraju i za granicą, biorąc udział zarówno w projektach klasycznych jak i rozrywkowych. Duża w tym zasługa samego Mosia, którego w jeansach, luźnej koszuli i nieodłącznej  chuście na głowie ciężko postrzegać jako tradycyjnego dyrygenta. Moś występował na najbardziej prestiżowych festiwalach i najznakomitszych estradach świata, dokonując około 30 prawykonań utworów polskich i zagranicznych.</p>
<p>Dotychczas potwierdzeni:<br />
Björk                    Franz Ferdinand                         New Order                              Justice<br />
Bon Iver                             Mumford &amp; Sons                          Bloc Party                            The xx<br />
The Kills                              M83                         Orbital                Wiz Khalifa   Janelle Monáe<br />
Public Enemy          Gogol Bordello Nosowska  The Maccabees        Friendly Fires<br />
Bat For Lashes               SBTRKT                         Jamie Woon        Major Lazer                 Toro y Moi<br />
Julia Marcell          Dry The River</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klub.fm/blog/2012/04/projekt-pendereckiego-i-greenwooda-oraz-the-mars-volta-na-opener-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>New Order i Jamie Woon trafiają na Heineken Open’er Festival 2012!</title>
		<link>http://klub.fm/blog/2012/03/new-order-i-jamie-woon-trafiaja-na-heineken-open%e2%80%99er-festival-2012/</link>
		<comments>http://klub.fm/blog/2012/03/new-order-i-jamie-woon-trafiaja-na-heineken-open%e2%80%99er-festival-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 19:29:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kowalik</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[Bat For Lashes]]></category>
		<category><![CDATA[bilety opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[bjork]]></category>
		<category><![CDATA[Bloc Party]]></category>
		<category><![CDATA[Bon Iver]]></category>
		<category><![CDATA[Dry the River]]></category>
		<category><![CDATA[franz ferdinand]]></category>
		<category><![CDATA[Friendly Fires]]></category>
		<category><![CDATA[Gogol Bordello Public Enemy]]></category>
		<category><![CDATA[heineken open'er]]></category>
		<category><![CDATA[heineken opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[jamie woon]]></category>
		<category><![CDATA[Janelle Monáe]]></category>
		<category><![CDATA[justice]]></category>
		<category><![CDATA[M83]]></category>
		<category><![CDATA[Major Lazer]]></category>
		<category><![CDATA[Mumford & Sons]]></category>
		<category><![CDATA[new order]]></category>
		<category><![CDATA[open'er]]></category>
		<category><![CDATA[opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Orbital]]></category>
		<category><![CDATA[SBTRKT]]></category>
		<category><![CDATA[The Kills]]></category>
		<category><![CDATA[The Maccabees]]></category>
		<category><![CDATA[The XX]]></category>
		<category><![CDATA[toro y moi]]></category>
		<category><![CDATA[WIZ KHALIFA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klub.fm/blog/?p=70052</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/2012/03/new-order-i-jamie-woon-trafiaja-na-heineken-open%e2%80%99er-festival-2012/">New Order i Jamie Woon trafiają na Heineken Open’er Festival 2012!</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
Dziś w line-up’ie Heineken Open’er klasyka łączy się z nowoczesnością. New Order, autorzy najlepiej sprzedającego się tanecznego utworu wszechczasów oraz Jamie Woon, młoda twarz soulu i elektroniki, zagrają w lipcu w Gdyni.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://klub.fm/blog/2012/03/new-order-i-jamie-woon-trafiaja-na-heineken-open%e2%80%99er-festival-2012/">New Order i Jamie Woon trafiają na Heineken Open’er Festival 2012!</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
<p><a target="_blank" rel="nofollow" href="http://www.ticketpro.pl/jnp/muzyka/festiwale/508991-heineken-opener-festival-2012.html?extp=222138"  target="_blank"><img class="alignright" style="border: 10px solid white; margin-top: 10px; margin-bottom: 10px;" src="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2011/01/kup_bilet.gif" alt="" width="149" height="26" /></a>Dziś w line-up’ie Heineken Open’er klasyka łączy się z nowoczesnością. New Order, autorzy najlepiej sprzedającego się tanecznego utworu wszechczasów oraz Jamie Woon, młoda twarz soulu i elektroniki, zagrają w lipcu w Gdyni</p>
<p>Sprawdź też:<br />
<a href="http://klub.fm/blog/2011/12/heineken-opener-2012-ruszyla-internetowa-sprzedaz-biletow-i-karnetow/"  target="_self">Open&#8217;er 2012: są już bilety!</a><br />
<a href="http://klub.fm/blog/2012/01/justice-na-opener-2012/"  target="_self">JUSTICE na Heineken Open&#8217;er 2012</a><br />
<a href="http://klub.fm/blog/2011/12/nocleg-opener-2012/"  target="_self">Noclegi: Festiwal Open&#8217;er 2012</a><br />
<a href="http://klub.fm/blog/2011/07/heineken-opener-2012-gdynia/"  target="_self">BJORK, THE XX, JUSTICE, Gdynia, lipiec 2012</a></p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0" align="left">
<tbody>
<tr>
<td width="1" height="1"></td>
</tr>
<tr>
<td></td>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>New Order</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Zespół New Order powstał w 1980 roku po śmierci Iana Curtisa, wokalisty legendarnego zespołu Joy Division. Pozostali członkowie zdecydowali o kontynuowaniu kariery pod nową nazwą i w nieco zmienionym składzie. Gitarzysta Bernard Sumner przejął obowiązki wokalisty, a Stephen Morris i Peter Hook pozostali przy swoich instrumentach (odpowiednio: perkusja i bas). Do składu dołączyła Gillian Gilbert, która stanęła, za jakże ważnym z perspektywy czasu, instrumentem &#8211; klawiszami.</p>
<p>New Order szybko stali się jednym z najbardziej cenionych przez krytyków zespołów lat 80-tych. Ich hit z 1983 roku, &#8220;Blue Monday&#8221; jest najlepiej sprzedającym się utworem tanecznym wszechczasów, z otoczoną prawdziwym kultem wersją na dwunastocalowym winylu. &#8220;Blue Monday&#8221; podobnie jak wszystkie albumy studyjne, kompilacje i single do roku 1990 wydane zostały przez jedną z najbardziej wpływowych wytwórni na brytyjskim rynku &#8211; Factory Records. New Order przez lata byli twarzą tej niezwykłej instytucji, która doczekała się znakomitego filmowego portretu pod tytułem &#8220;24 Hour Party People&#8221;. New Order, podobnie jak Joy Division, znaleźli swoje miejsce w tej fabularnej opowieści, będącej solidnym fragmentem historii brytyjskiej muzyki. Historii budowanej przez kolejne wydawnictwa manchesterskiego zespołu. Debiutancki &#8220;Movement&#8221; bliski był jeszcze stylistyce Joy Division, ale wspomniany już singiel &#8220;Blue Monday&#8221; i album &#8220;Power, Corruption &amp; Lies&#8221;, wydane w 1983 roku przewróciły muzykę do góry nogami. Tempa nie zwalniali przez kolejnych 6 lat, publikując aż trzy klasyczne albumy: &#8220;Low-Life&#8221;; &#8220;Brotherhood&#8221; i &#8220;Technique&#8221;. Ten ostatni, nagrany na Ibizie w modnej stylistyce acid house, okazał się ważnym głosem New Order w rewolucji nazwanej później ruchem rave. Dla wielu, to właśnie &#8220;Technique&#8221; jest najlepszą płytą w dyskografii New Order.</p>
<p>W 1993 zespół zawiesił działalność, by 7 lat później triumfalnie powrócić serią koncertów i nagrać &#8220;Get Ready&#8221; &#8211; swój pierwszy album od ośmiu lat, wydany jesienią 2001 roku. Singlowe przeboje &#8220;Crystal&#8221; i &#8220;60 Miles an Hour&#8221; zagościły w rozgłośniach radiowych i telewizjach muzycznych. W klipie do tego pierwszego utworu pojawia się fikcyjny zespół The Killers, który dał nazwę popularnej obecnie grupie z Las Vegas. Brandon Flowers z The Killers wielokrotnie podkreślał, jak ważna jest dla jego zespołu muzyka New Order. W tym samym roku do składu dołączył Phil Cunningham, jako zastępstwo dla Gillian Gilbert, która odeszła z powodów  rodzinnych. Kolejna zmiana przyszła sześć lat później, kiedy Peter Hook opuścił zespół, po serii udanych koncertów promujących album &#8220;Waiting For The Sirens Call&#8221;. Od tego momentu Bernard, Stephen i Phil pracowali nad nowym materiałem, jako Bad Lieutenant. Jedyny album pod tym szyldem ukazał się w 2009 roku i nosił tytuł &#8220;Never Cry Another Tear&#8221;.</p>
<p>W sierpniu 2011 roku, New Order reaktywowało się w składzie z Gillian Gilbert i Tom&#8217;em Chapman&#8217;em, który zastąpił Peter&#8217;a Hook&#8217;a. Bilety na ich pierwsze koncerty w Brukseli i Paryżu zostały natychmiast wyprzedane. Sytuacja powtórzyła się kilka tygodni później, kiedy New Order ogłosili pierwszy po pięciu latach koncert w Londynie. Bilety do klubu Troxy wyprzedały się w pięć minut! Tuż przed Świętami, New Order wydali koncertową płytę &#8220;Live at The London Troxy&#8221;. Album trwający 90 minut, wyładowany był przebojami i klasycznymi melodiami, a zestaw kończył się spektakularną wersją &#8220;Love Will Tear Us Apart &#8220;.</p>
<p>12 sierpnia New Order wystąpią u boku Blur i The Specials, na specjalnym koncercie zamykającym Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Trudno wyobrazić sobie lepszą trójkę, pokazującą rożne oblicza brytyjskiego rocka na przestrzeni czterech dekad. Miesiąc przed tym wydarzeniem New Order zagrają po raz pierwszy w Polsce!</p>
<p><strong>Jamie Woon</strong></p>
<p>Jutro skończy 29 lat. Rok temu wydał swój debiutancki album zatytułowany „Mirrorwriting”, wpisując się idealnie w cały post-dubstepowy nurt, który stoi w kontrze do sonicznych hałasów. Ciepłe soulowe brzmienie przemieszane z elektroniką przywodziło na myśl dokonania Jamesa Blake’a. Jednak „Lady Luck” czy „Night Air” mają o wiele bardziej linearną strukturę niż często dekonstruowane kompozycje Blake’a. O sukcesie „Mirrorwriting” przesądził nie tylko talent Woona – wychowanka prestiżowej BRIT School, ale także osoba współproducenta płyty &#8211; niejakiego Willa Bevana, znanego fanom elektroniki pod pseudonimem Burial. Sporadyczna działalność wydawnicza Buriala, powoduje, że każdy kawałek muzyki jego autorstwa jest oczekiwany z dużym napięciem, podobnie było więc z singlami Woona. To bez wątpienia pomogło w promocji albumu, ale kluczowa na „Mirrorwriting” jest jednak rola Woona. To on w całości skomponował materiał, poruszając się w różnych stylistykach, wykorzystując w czasie nagrywania zarówno samplery jak i gitary akustyczne, by w końcu postawić kropkę nad i swoim niepowtarzalnym wokalem. Nie dziwiła w tym kontekście nominacja Woona do BBC Sound Of 2011, plebiscytu wskazującego artystów godnych uwagi w danym roku. Bez wątpienia Jamie nadal jest jednym z najciekawszych debiutantów ostatnich lat, o szerokich horyzontach działania, czego przykładem jest interesujący remix „Video Games” Lany Del Rey. Ci, którzy mieli okazję widzieć Jamie’ego Woona na żywo, wiedzą, że na scenie doskonale czuje się zarówno u boku kilkuosobowego zespołu jak i samotnie, z gitarą i swoim głosem w roli instrumentów. Która wersja Jamie’ego Woona spodoba się Wam na Open’erze &#8211; pierwszym potwierdzonym występie tego lata?</p>
<p><strong>Dotychczas potwierdzeni:</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Björk                     Justi</strong><strong>ce                The xx                 Franz Ferdinand</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Bon Iver              Bat For Lashes    Friendly Fires           Wiz Khalifa                SBTRKT </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Bloc Party  Gogol Bordello        Public Enemy          Janelle Monáe</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> M83                    Major Lazer              The Kills           Dry the River</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Mumford &amp; Sons      The Maccabees         Orbital                       Toro y Moi</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klub.fm/blog/2012/03/new-order-i-jamie-woon-trafiaja-na-heineken-open%e2%80%99er-festival-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze klipy video z The Prodigy w Warszawie</title>
		<link>http://klub.fm/blog/2012/03/najlepsze-klipy-video-z-the-prodigy-w-warszawie/</link>
		<comments>http://klub.fm/blog/2012/03/najlepsze-klipy-video-z-the-prodigy-w-warszawie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Mar 2012 21:25:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kowalik</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[Najlepsze klipy video z The Prodigy w Warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[open'er]]></category>
		<category><![CDATA[orange warsaw festival]]></category>
		<category><![CDATA[prodigy]]></category>
		<category><![CDATA[prodigy warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[The Prodigy]]></category>
		<category><![CDATA[the prodigy warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klub.fm/blog/?p=69833</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/2012/03/najlepsze-klipy-video-z-the-prodigy-w-warszawie/">Najlepsze klipy video z The Prodigy w Warszawie</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
Najlepsze klipy video z The Prodigy w Warszawie &#124; Pochodzenie: klub.FM
10 czerwca w Warszawie w ramach Orange Warsaw Festival 2012 wystąpi grupa THE PRODIGY. Do tego czasu warto obejrzeć najlepsze klipy video z poprzedniego występu zespołu w Stolicy.


Grupa The Prodigy pojawiła się też z koncertem na żywo w 2009 roku w Gdyni podczas festiwalu Heineken Open&#8217;er.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://klub.fm/blog/2012/03/najlepsze-klipy-video-z-the-prodigy-w-warszawie/">Najlepsze klipy video z The Prodigy w Warszawie</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
<p><a href="http://klub.fm/blog/2012/03/the-prodigy-warszawa/"  target="_blank">10 czerwca w Warszawie</a> w ramach Orange Warsaw Festival 2012 wystąpi grupa THE PRODIGY. Do tego czasu warto obejrzeć najlepsze klipy video z poprzedniego występu zespołu w Stolicy.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="560" height="315" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/t3brqc8J0Ps?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/v/t3brqc8J0Ps?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="560" height="315" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/ca8E6Tp_Ke4?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/v/ca8E6Tp_Ke4?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Grupa The Prodigy pojawiła się też z koncertem na żywo w 2009 roku w Gdyni podczas festiwalu Heineken Open&#8217;er.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="561" height="421" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/VeE-sOJO5cU?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="561" height="421" src="http://www.youtube.com/v/VeE-sOJO5cU?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klub.fm/blog/2012/03/najlepsze-klipy-video-z-the-prodigy-w-warszawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mumford &amp; Sons, Orbital, The Maccabees i Toro y Moi zagrają na Heineken Open’er Festival!</title>
		<link>http://klub.fm/blog/2012/03/toro-y-moi-na-opener/</link>
		<comments>http://klub.fm/blog/2012/03/toro-y-moi-na-opener/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Mar 2012 22:09:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kowalik</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[heineken open'er]]></category>
		<category><![CDATA[heineken opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Mumford & Sons]]></category>
		<category><![CDATA[open'er]]></category>
		<category><![CDATA[opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Orbital]]></category>
		<category><![CDATA[The Maccabees]]></category>
		<category><![CDATA[toro y moi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klub.fm/blog/?p=69731</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/2012/03/toro-y-moi-na-opener/">Mumford &#038; Sons, Orbital, The Maccabees i Toro y Moi zagrają na Heineken Open’er Festival!</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
Multiplatynowe “Sigh No More” Mumford &#038; Sons oraz nowe wydawnictwo Orbital, to kolejne płyty, których fragmenty usłyszymy na Heineken Open’er Festival 2012. W Gdyni wystąpią również The Maccabees oraz ulubieniec blogosfery Toro y Moi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://klub.fm/blog/2012/03/toro-y-moi-na-opener/">Mumford &#038; Sons, Orbital, The Maccabees i Toro y Moi zagrają na Heineken Open’er Festival!</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
<p><strong>Mumford &amp; Sons, Orbital, The Maccabees i Toro y Moi <a target="_blank" rel="nofollow" href="http://www.ticketpro.pl/jnp/muzyka/festiwale/508991-heineken-opener-festival-2012.html?extp=222138"  target="_blank"><img class="alignright" src="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2011/01/kup_bilet.gif" alt="" width="149" height="26" /></a></strong></p>
<p>Multiplatynowe “Sigh No More” Mumford &amp; Sons oraz nowe wydawnictwo Orbital, to kolejne płyty, których fragmenty usłyszymy na Heineken Open’er Festival 2012. W Gdyni wystąpią również The Maccabees oraz ulubieniec blogosfery Toro y Moi.</p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0" align="left">
<tbody>
<tr>
<td width="1" height="1"></td>
</tr>
<tr>
<td></td>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><strong>Mumford &amp; Sons</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Tydzień temu zagrali na kolacji dla prezydenta Obamy i premiera Camerona, w sobotę zaprezentowali nowy utwór podczas festiwalu SXSW, a dziś trafiają na plakat kolejnej edycji festiwalu Open’er – Mumford &amp; Sons.</p>
<p>Choć od premiery albumu „Sigh No More” minęło już prawie dwa i pół roku, Mumford &amp; Sons nadal generują niezwykłe zainteresowanie i skutecznie powiększają grono fanów zakochanych w ich folk-rockowych piosenkach. Nie są ze Stanów ani z angielskiej prowincji. Wychowali się w Londynie i tam u boku Laury Marling czy Noah &amp; The Whale budowali lokalną scenę folk rocka, która stałą się prawdziwym ewenementem. Zespoły z najbardziej kosmopolitycznego miasta świata, gdzie nowe brzmienia rodzą się co kilka dni, sięgnęli po tradycję, która laptopy i syntezatory zamieniła na bajno i mandolinę. Ciężko ustalić jeden moment, który stał się trampoliną dla Mumfordów. Należy wskazać chyba konsekwencje i setki koncertów, czyli prawdziwą pracę u podstaw, która przyniosła niespotykane efekty. „Sigh No More” został nagrany na wypożyczonych instrumentach i wyprodukowany przez Markusa Dravs’a, współpracownika m.in. Coldplay i Arcade Fire. I choć po 30 miesiącach od premiery album nigdy nie znalazł się na 1 miejscu listy Billboardu i UK Top 40, sprzedał się na całym świecie w ponad 3 milionach egzemplarzy, największe nakłady generując właśnie na Wyspach i w USA. Nawet w ubiegłym roku był jedną z najchętniej kupowanych płyt z gatunku rock. W raz z sukcesem przyszły nagrody. BRIT Award 2011 dla najlepszej płyty było jedynie formalnością. Zespół był także nominowany do 6 nagród Grammy. Aż 4 statuetki mogło zdobyć nagranie „Tha Cave” i mimo, że galę rozdania tych najcenniejszych nagród Mumford &amp; Sons opuszczali z pustymi rękoma &#8211; Ameryka była ich. Młodym zespołom zza Atlantyku zdarza się to niezwykle rzadko. Nominacja „The Cave” nie do końca oddaje fenomen jakim jest grupa Mumford &amp; Sons. Ich debiut to nie tylko zbiór znakomitych singli z „Little Lion Man” czy  „Winter Winds” na czele. To płyta, którą miliony ludzi kupowały, by na własne uszy przekonać się, że to 48 minut jest idealną całością.</p>
<p>Od ponad roku Mumford &amp; Sons nagrywają materiał na nowy album. Pierwszą zupełnie nową kompozycją było nagranie „Ghosts That We Never Know” zaprezentowane jesienią w audycji radiowej. Zespół podkreślał jednak, że była to bardzo wstępna wersja. Kolejny nowy utwór fani usłyszeli zaledwie kilka dni temu. „Where Are You Now” Mumford &amp; Sons zagrali w sobotę (17 marca) na festiwalu SXSW, przybliżając nas do premiery następcy multiplatynowego „Sigh No More”. Ile premierowych utworów usłyszymy na Open’erze, przekonamy się w lipcu.</p>
<p><strong> </strong><br />
<a target="_blank" rel="nofollow" href="http://www.ticketpro.pl/jnp/muzyka/festiwale/508991-heineken-opener-festival-2012.html?extp=222138"  target="_blank"><img class="alignright" src="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2011/01/kup_bilet.gif" alt="" width="149" height="26" /></a><br />
<strong>Orbital</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Brytyjska elektronika ma wielu bohaterów. Wśród tych, którzy kształtowali jej styl, są także bracia Phil i Paul Hartnoll znani lepiej jako Orbital. Pomysł na zespół narodził się pod koniec lat 80-tych, kiedy Hartnoll’owie nagrali swój pierwszy utwór -  „Chime”. Kompozycja stała się swoistym hymnem sceny rave, i jak mało który z utworów tego pokolenia stał się także przebojem notowanym na listach sprzedaży. „Chime” w wersji koncertowej znalazł się na wydanym w roku 1991  debiutanckim długogrającym dziele Orbital. „Satan” i „Belfast” to kolejne z singli, tworzących na początku nowej dekady legendę duetu z Kent. Ich obecność w brytyjskich stacjach radiowych stała się tak naturalna, jak kolejne emisje przebojów Michaela Jacksona czy Whitney Huston. „Orbital 2”, nazywany ze względu na kolor okładki „brązowym”, ukazał się w roku 1993 i z singlowym „Halcyon” był kolejnym wielkim sukcesem duetu. Fanom nie przeszkadzał nawet nieco mniej taneczny charakter płyty, ponieważ w wersji live, duet nadal był nie do pobicia, co potwierdzili w czerwcu 1994 roku na festiwalu Glastonbury, dając jeden z najważniejszych koncertów w historii tej imprezy. Był to symboliczny moment dla samego zespołu jaki i ruchu rave, który stając w obliczu gigantycznych prawnych problemów został nie jako usankcjonowany przez organizatorów wielkich festiwali.</p>
<p>Zmieniający się rynek, fala nowych wykonawców z The Chemical Brothers czy Daft Punk na czele spowodowały, że kolejne płyty Orbital były mniejszymi wydarzeniami, choć nadal świetnymi produkcjami na których można było usłyszeć m.in. debiutującą Alison Goldfrapp czy Lisę Gerrard. Znana z Dead Can Dance wokalistka zaśpiewała w roku 2004 na ostatnim przed zawieszeniem działalności albumie &#8211; z uwagi na kolor okładki &#8211; nazwanym „niebieskim”.</p>
<p>W roku 2009 wznowili działalność i wtedy po raz pierwszy wystąpili w Polsce, dając niezapomniany koncert na festiwalu Selector. Kilka tysięcy fanów czekających na swoich idoli równe dwadzieścia lat dostało najlepszy mix utworów z całej dyskografii oraz to, z czego słynną ich koncerty &#8211; improwizację. Reaktywacja nie okazała się wyłącznie urodzinowym prezentem, ale początkiem nowego etapu w karierze zespołu. Muzycy zaczęli regularnie koncertować oraz weszli do studia, czego owocem jest zapowiadana na 2 kwietnia nowa płyta.</p>
<p>„Wonky”, pierwszy od ośmiu lat album Orbital słyszało niewielu, ale ci, którym się to udało, twierdzą,  że zespół wraca do swojej najlepszej formy. Po pierwszych fragmentach: „New France” z udziałem Zoli Jesus i „Never” my też nie mamy wątpliwości, że album będzie jedną z najważniejszych płyt elektronicznych 2012 roku. W wersji koncertowej w lipcu tylko na Heineken Open’er Festival.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>The Maccabees</strong></p>
<p>W niedzielę 15 stycznia, „Given To The Wild”, trzeci studyjny album grupy The Maccabees zadebiutował na 4 miejscu UK Top 40. Był to najwyższy wynik w historii tego zespołu i gitarowy rodzynek pośród płyt ulokowanych w pierwszej dziesiątce. Co sprawiło, że to właśnie The Maccabees mieli przywrócić nadzieję w komercyjny potencjał brytyjskiej sceny indie? Jest wiele czynników, ale jednym z nich jest inteligentne podejście do muzyki gitarowej, a nie korzystanie szablonów z napisami The Smiths, The Clash czy Joy Division. Drugim czynnikiem, jest miejsce pochodzenia. The Maccabees są z Brighton, co pozwoliło im nabrać odpowiedniego dystansu do Londynu, oraz zjednać sobie fanów z innych miast. Nie bez znaczenia jest także długoletnie milczenie innych gwiazd gatunku. Nim „Given To The Wild” stanęło do walki o honor muzyki alternatywnej, The Maccabees wydali dwa bardzo ciepło przyjęte albumy: „Colour It In” i „Wall Of Arms”. Za produkcję debiutu odpowiadał legendarny Stephen Street, znany ze współpracy z Blur, z kolei przy drugim albumie pracował Markus Dravs, ten sam, który zasiadł za konsoletą podczas nagrywania debiutu ogłoszonych dziś Mumford &amp; Sons. Jeśli dwie pierwsze płyty były brzmieniowo do siebie podobne, tak „Given To The Wild” jawi się jako spora odskocznia. Być może to zasługa Tima Goldsworthy’ego, który swoje elektroniczne fascynacje wyniesione z wytwórni DFA przekazał chłopakom w studiu. Jeśli lubicie niestandardowe podziały rytmiczne i trochę matematyki w muzyce, z pewnością koncert The Maccabees jest wydarzeniem dla Was.<strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Toro y Moi</strong></p>
<p>Chaz Bundick, czyli Toro y moi, jedna z czołowych postaci chillwave &#8211; gatunku, który równie szybko rozkochał w sobie blogosferę, co stał się przekleństwem dla jego twórców. Obok Neon Indian i Washed Out, których nagrania remixował, Toro Y Moi budził najwięcej emocji fanów nowego brzmienia, a jego debiutancki album „Causers Of This” określał ramy, w których mieli poruszać się artyści oraz dziennikarze zainteresowani nowym zjawiskiem. Sporo psychodelii, ponakładanych efektów, rozmarzonych syntezatorowych pasaży i zabawy z wokalem. Tak w skrócie można opisać chillwave, który jednak nabierał zupełnie innego charakteru, kiedy Toro y Moi ruszał w trasę. Z zespołem odchodził od rozleniwiających dźwięków, choć nadal zostawała atmosfera błogiego relaksu. Choć w wypadku debiutantów często trudno mówić o własnym, charakterystycznym stylu, Toro y Moi go wypracował. Na drugiej płycie, wydanej w lutym 2011 roku „Underneath The Pine” zaczął mocno eksplorować muzykę funk, a mimo to nie było wątpliwości, kto odpowiada za ten album. „Underneath The Pine”, to płyta na której pogłosy ustąpiły miejsca groove’om, a kompozycje nabrały nawet odrobiny popowego charakteru. Wierzymy, że dla Toro y Moi to dopiero początek.</p>
<p><strong>Dotychczas potwierdzeni:</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Björk                        Justice                  The xx                        Franz Ferdinand</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Bon Iver              Bat For Lashes        Friendly Fires              Wiz Khalifa                 SBTRKT </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Bloc Party     Gogol Bordello          Public Enemy               Janelle Monáe</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> M83                           Major Lazer                    The Kills                      Dry the River</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klub.fm/blog/2012/03/toro-y-moi-na-opener/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Open&#8217;er Festival 2012: The Kills, M83, Major Lazer i Dry the River</title>
		<link>http://klub.fm/blog/2012/03/opener-festival-2012-the-kills-m83-major-lazer-i-dry-the-river/</link>
		<comments>http://klub.fm/blog/2012/03/opener-festival-2012-the-kills-m83-major-lazer-i-dry-the-river/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Mar 2012 08:03:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kowalik</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[heineken open'er]]></category>
		<category><![CDATA[heineken opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[M83]]></category>
		<category><![CDATA[Major Lazer i Dry the River]]></category>
		<category><![CDATA[open'er]]></category>
		<category><![CDATA[opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[The Kills]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klub.fm/blog/?p=69059</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/2012/03/opener-festival-2012-the-kills-m83-major-lazer-i-dry-the-river/">Open&#8217;er Festival 2012: The Kills, M83, Major Lazer i Dry the River</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
The Kills, M83, Major Lazer i Dry the River zagrają na Heineken Open’er Festival! ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://klub.fm/blog/2012/03/opener-festival-2012-the-kills-m83-major-lazer-i-dry-the-river/">Open&#8217;er Festival 2012: The Kills, M83, Major Lazer i Dry the River</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
<p><strong>The Kills, M83, Major Lazer i Dry the River zagrają na Heineken Open’er Festival! </strong></p>
<p>Dla The Kills będzie to pierwszy koncert w Polsce! M83 wracają na Open’era po świetnie wspominanym występie w 2009 roku. Major Lazer dołączają do składu World Stage a Dry the River przywiozą polskiej publiczności swoją świetną debiutancką płytę „Shallow Bed”.</p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0" align="left">
<tbody>
<tr>
<td width="1" height="1"></td>
</tr>
<tr>
<td></td>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><strong>The Kills</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Trudno uwierzyć, że The Kills jeszcze nigdy nie zagrali w Polsce. Są jednym z filarów wytwórni Domino, dla której nagrywa inna z tegorocznych gwiazd Open’era – Franz Ferdinand. Amerykanka Alison Mosshart i Brytyjczyk Jamie Hince przybrali dość absurdalne pseudonimy, odpowiednio VV i Hotel, i zadebiutowali w 2003 roku, z miejsca spotykając się                            z porównaniami do The White Stripes. Damsko-męski duet, instrumentarium, które można zmieścić w bagażniku większego samochodu, aura tajemniczości otaczająca muzyków i ich relację. Nie zgadzały się tylko role. W The Kills śpiewa kobieta,      a odstępstwa od normy są wyjątkiem, zupełnie ja u The White Stripes. Surowa „Keep On Your Mean Side” ukazała się na dodatek dokładnie tego samego dnia co opus magnum The White Stripes – „Elephant”. Ba, obie płyty były nagrywane nawet w tym samym studiu. Za kilka lat drogi tych dwóch zespołów znowu miały się przeciąć, ale na razie The Kills, swoją drugą płytą „No Wow” postanowili uciec z biało-czerwonej szuflady małżeństwa White. Nagrana w zaledwie dwa tygodnie była mniej garażowa, a bardziej motoryczna, trochę w stylu punkowych zespołów Nowej Fali, co było także zasługą produkcji, pozbawionej zupełnie znanego z debiutu charakteru lo-fi.</p>
<p>Rok 2008 to dla The Kills nowe otwarcie. Ukazuje się trzecia płyta studyjna zatytułowana „The Midnight Boom”, przy której po raz pierwszy zespół zatrudnia producenta i jest to wybór niespodziewany. Za konsoletą siada XXXchange, dj i producent muzyki elektronicznej. Jego pomysły zupełnie zmieniają muzykę duetu &#8211; staje się na tyle przystępna, że można nawet mówić o pierwszych przebojach – „Cheap &amp; Cheerful” i „Sour Cherry”. Utwory są chętnie wykorzystywane przez producentów seriali, co zawsze jest dodatkową, choć niekiedy kontrowersyjną drogą do promocji swojej muzyki. W tym samym roku The Kills ruszyli w trasę u boku The Raconteurs, pobocznego projektu Jacka White’a, którego podczas jednego z koncertów Alison zastąpiła wokalnie. Tak wyglądał początek kolejnego zespołu – The Dead Weather, z White’em na perkusji i Mosshart na wokalu. Dwa lata temu grupa wystąpiła w roli headlinera na Open’erze. W końcu rok 2008 to rozwój uczuciowej relacji między Jamiem Hince’em a supermodelką Kate Moss. Codzienna obecność zakochanej pary na łamach brukowców również miała swój wpływ na zainteresowanie zespołem.</p>
<p>Ostatnią produkcją zespołu jest wydana równo rok temu czwarta płyta „Blood Pressures”, która była powrotem do brzmienia znanego z „No Wow”, choć wszystkie doświadczenie muzyczne ostatnich miesięcy musiały także mieć wpływ na charakter tego albumu, co słychać w znakomitym „The Last Goodbye”.</p>
<p>The Kills to zespół, który nie koncertuje zbyt często, dlatego ich pierwszy koncert w Polsce będzie wydarzeniem nie tylko dla naszej publiczności.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>M83</strong></p>
<p><strong><br />
</strong>Anthony Gonzalez stojący za projektem M83 lubi podkreślać w wywiadach z polskimi dziennikarzami, że koncert                   na Open’erze był wyjątkowy, przede wszystkim z powodu przyjęcia przez publiczność, jakiego nie spodziewali się w naszym kraju. Po trzech latach wracają do Gdyni, i chyba nikt nie ma wątpliwości, że będziemy świadkami wyjątkowego koncertu.</p>
<p>Od kilku miesięcy M83 jest na fali wznoszącej. Zaczęło się od „Midnight City”, singlowej zapowiedzi nowego albumu „Hurry Up, We’re Dreaming”. Dęciaki, zapadający w pamięć refren i wręcz funkowy klimat dały efekt w postaci pierwszego dużego przeboju M83. Wydany w październiku album okazał się dwupłytową produkcją z potężnym brzmieniem odwołującym się do klasyków lat 80-tych, czyli młodości Anthony’ego. Jeśli słyszycie tam Briana Eno, Simple Minds czy Davida Bowie, to znaczy, że prawidłowo odczytaliście zamiary Gonzaleza. Z kolei delikatność tła i produkcji, a także zamiłowanie do analogowych instrumentów niczym u Air, przypomina nam o narodowości Goznaleza i kulturze muzycznej, w jakiej się wychowywał. Na „Hurry Up, We’re Dreaming” nie ma już tego rozmarzonego brzmienia, znanego z tak przez nas lubianego „Saturdays=Youth”. Są epickie, klarowne kompozycje idealne do sal koncertowych. Wymarzone festiwalowe hymny! Wymarzone były także recenzje. Szósty studyjny album M83 znalazł się na 3 miejscu podsumowania albumowego portalu Pitchfork i to na obu listach &#8211; tej przygotowywanej przez autorów portalu, jak i jego czytelników.  Wspomniany wcześniej singiel „Midnight City” okazał się najlepszą piosenką ubiegłego roku i z pewnością będzie najjaśniejszym momentem występu M83 na Heineken Open’er Festival 2012!</p>
<p><strong>Major Lazer</strong></p>
<p>Długo czekaliśmy na wizytę duetu Major Lazer na festiwalu Open’er. Ci kochający dancehall, wszelkie odmiany reggae            i mocno imprezową elektronikę producenci nigdy na naszym festiwalu nie zagrali, choć artyści zawdzięczający im międzynarodową karierę – owszem. Teraz nadrabiamy zaległości i to chyba w najlepszym momencie, czyli przy okazji premiery drugiego albumu zapowiadanego już od kliku miesięcy. Na płycie pojawić się mają podobno muzycy No Doubt, Vampire Weekend, Dirty Projectors oraz Vybz Kartel, z którym Major Lazer stworzyli swój najbardziej rozpoznawalny utwór – „Pon De Floor”, w ubiegłym roku wykorzystany przez Beyoncé w przeboju „Run The World (Girls)”.</p>
<p>Diplo i Switch poznali się na początku ubiegłej dekady podczas tworzenia znakomitego debiutu M.I.A. „Arular”. To oni stworzyli takie utwory jak „Pull Up The People” i „Bucky Done Gun” i czuwali nad całością brzmienia. Obaj w tym czasie byli już wziętymi DJ’ami i producentami, choć to właśnie współpraca z M.I.A. przyniosła im pierwszy duży sukces.  Kolejna płyta – „Kala” z „Paper Planes” na czele była tylko przypieczętowaniem tej udanej muzycznej drogi całej trójki. Switch i Diplo ponownie spotkali się w studiu ale już z inną piosenkarką – Santigold.  I to właśnie przy okazji prac nad tymi dwoma albumami pojawił się pomysł wspólnego projektu wynikającego z fascynacji reggae i dancehall’em. Duet mógł pozwolić sobie na rozmach, dlatego płyta Major Lazer powstawała na Jamajce w legendarnym Tuff Gong Studio, założonym przez Boba Marleya. Na  albumie „Guns Don’t Kill People… Lazers Do” pojawili się czołowi jamajscy nawijacze oraz znani współpracownicy duetu, m.in. Santigold. Na potrzeby promocji płyty został stworzony jamajski superbohater czyli właśnie Major Lazer. Pojawił się na okładce płyty oraz koncertach, które szybko nabrały kultowego statusu. Od momentu wydania debiutu Major Lazer atakował jeszcze trzy razy: EP’ką „Lazers Never Die” (z remixem Thoma Yorke’a z Radiohead), mixtape’em „Lazerproof” (wspólnie z La Roux) oraz ubiegłorocznym singlem „Original Don”. Ten ostatni jest, jak na razie, najnowszą pozycją w dyskografii ale wierzymy, że do czasu Open’era ta sytuacja ulegnie zmianie.</p>
<p><strong>Dry the River</strong></p>
<p>Znudziliście się syntezatorami w muzyce rockowej? Ten zespół jest dla Was. I dla tysięcy innych, którzy kochają krystaliczne piosenki o folkowym rodowodzie. Dry the River od dawna należą do najczęściej komentowanych młodych zespołów z Wielkiej Brytanii. O walce pomiędzy wytwórniami, które chciały podpisać z nimi kontrakt krążą już legendy. Udało się RCA, która dwa dni temu wydała ich debiutancki album „Shallow Bad”. NME w swojej recenzji przypuszcza, że płyta doczeka się nominacji do Mercury Music Prize, z kolei dziennikarz portalu Drowned In Sound szuka w ich dźwiękach nieco mniej romantycznego i nostalgicznego brzmienia z „Neon Bible” Arcade Fire. Wszyscy razem &#8211; i od tego nie uda się Dry the River uciec – słyszą jednak wyraźnie Fleet Foxes i Mumford &amp; Sons. Ciężko nie mieć takich skojarzeń, kiedy w słuchawkach gra singlowe „No Rest” czy otwierające płytę „Animal Skins”. Takie porównanie to jednak nie zarzut, zwłaszcza dla zespołu, któremu wróży się wielką karierę.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Dotychczas potwierdzeni:</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Björk                        Justice                  The xx                        Franz Ferdinand</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Bon Iver              Bat For Lashes        Friendly Fires              Wiz Khalifa                 SBTRKT </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Bloc Party     Gogol Bordello          Public Enemy               Janelle Monáe</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klub.fm/blog/2012/03/opener-festival-2012-the-kills-m83-major-lazer-i-dry-the-river/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Heineken Open&#8217;er 2012: Bloc Party, Public Enemy, Gogol Bordello, Janelle Monáe</title>
		<link>http://klub.fm/blog/2012/02/heineken-opener-2012-bloc-party-public-enemy-gogol-bordello-janelle-monae/</link>
		<comments>http://klub.fm/blog/2012/02/heineken-opener-2012-bloc-party-public-enemy-gogol-bordello-janelle-monae/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Feb 2012 20:05:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kowalik</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[temat dnia]]></category>
		<category><![CDATA[Bat For Lashes]]></category>
		<category><![CDATA[bjork]]></category>
		<category><![CDATA[Bloc Party]]></category>
		<category><![CDATA[Bon Iver]]></category>
		<category><![CDATA[franz ferdinand]]></category>
		<category><![CDATA[Friendly Fires]]></category>
		<category><![CDATA[gogol bordello]]></category>
		<category><![CDATA[heineken open'er]]></category>
		<category><![CDATA[heineken opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Janelle Monáe]]></category>
		<category><![CDATA[justice]]></category>
		<category><![CDATA[open'er]]></category>
		<category><![CDATA[opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Public Enemy]]></category>
		<category><![CDATA[SBTRKT]]></category>
		<category><![CDATA[The XX]]></category>
		<category><![CDATA[WIZ KHALIFA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klub.fm/blog/?p=68699</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/2012/02/heineken-opener-2012-bloc-party-public-enemy-gogol-bordello-janelle-monae/">Heineken Open&#8217;er 2012: Bloc Party, Public Enemy, Gogol Bordello, Janelle Monáe</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
Powracający po kilku latach Bloc Party, legendarni Public Enemy, szaleni Gogol Bordello, futurystyczna Janelle Monáe i debiutująca na Open’erze Nosowska to ogłoszeni dziś wykonawcy!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://klub.fm/blog/2012/02/heineken-opener-2012-bloc-party-public-enemy-gogol-bordello-janelle-monae/">Heineken Open&#8217;er 2012: Bloc Party, Public Enemy, Gogol Bordello, Janelle Monáe</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
<p>Powracający po kilku latach Bloc Party, legendarni Public Enemy, szaleni Gogol Bordello, futurystyczna Janelle Monáe i debiutująca na Open’erze Nosowska to ogłoszeni dziś wykonawcy!</p>
<table cellspacing="0" cellpadding="0" align="left">
<tbody>
<tr>
<td width="1" height="1"></td>
</tr>
<tr>
<td></td>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><strong>Bloc Party<br />
</strong><a href="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2012/02/bloc_party.jpg" ><img class="alignright size-medium wp-image-68698" title="bloc_party" src="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2012/02/bloc_party-300x299.jpg" alt="" width="300" height="299" /></a>Wracają! Po ponad trzech latach koncertowego i studyjnego milczenia autorzy „Silent Alarm” ponownie zawładną festiwalowymi scenami w całej Europie. Jako że debiutowali w szczycie tzw. Nowej Rockowej Rewolucji szybko znaleźli się w kręgu zainteresowań przeróżnych mediów, choć od początku nie pasowali do szablonu młodego brytyjskiego zespołu:            z czarnoskórym wokalistą, bez skandali i taniej promocji, skupieni na muzyce, ze świetnym młodym producentem – Paulem Epworthem, który odpowiada obecnie za sukcesy Adele czy Florence &amp; The Machine. To Epworth nadał kierunek ich pierwszym singlom i w końcu debiutanckiej płycie „Silent Alarm”, która ukazała się w lutym 2005 roku deklasując konkurencję, i po kilku miesiącach okupując listy najlepszych płyt roku na pozycji pierwszej. Perfekcyjne kompozycje             w rodzaju „Helicopter”  czy „Banquet” udowodniły, ze na Wyspach nikt nie robi lepszego pożytku z gitar niż Kele Okereke      i jego koledzy, a Matt Tong przewodzi najlepszej sekcji rytmicznej od Londynu do Władywostoku. Nawet oszczędny              w pochwałach dla młodych brytyjskich kapel portal Pitchfork przyznał „Silent Alarm” 8.9 punktu. Album rozszedł się do tej pory w ilości ponad miliona sprzedanych egzemplarzy i doczekał się wersji z remixami, m.in. autorstwa M83 czy Ladytron. Był to wyraz zainteresowania muzyków kulturą klubową i muzyką elektroniczną. W mniejszym stopniu ta fascynacja znalazła odzwierciedlenie na wydanym w 2007 albumie „A Weekend In The City”, ale już na „Intimacy” z 2008 roku proporcja gitar  w stosunku do elektroniki wypadała na korzyść te drugiej. Spotkało się to zresztą z protestami fanów, którzy nie do końca pogodzili się z nowym kierunkiem zespołu, choć trudno odmówić jakości singlom w rodzaju „Flux” czy „Mercury”. Ostatnim nagraniem Bloc Party udostępnionym publiczność był singiel „One More Chance”. Ukazał się w 2009 roku na chwilę przed zawieszeniem działalności. Członkowie grupy skupili się na nowych projektach. Kele Okereke nagrał mocno klubowy album „The Boxer”, a gitarzysta Russell Lissack wydał płytę jako Pin Me Down. Jesienią ubiegłego roku zespół spotkał się w studiu   i rozpoczął pracę nad czwartą płytą, której premiery powinniśmy spodziewać się w okolicach festiwalu Open’er. Niewiele wiadomo o samym albumie, ale jesteśmy pewni, że część nowych utworów usłyszymy na żywo, tym bardziej, że pierwszy singiel pojawi się w czerwcu.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Public Enemy<br />
</strong></p>
<p>Są prawdziwą ikoną hip hopu i jednym z tych zespołów w historii muzyki, których nie trzeba przedstawiać. Obok Beastie Boys i Run D.M.C. to najważniejszy zespół rapowy debiutujący jeszcze w latach 80-tych. Public Enemy stali się rzecznikami prasowymi milionów młodych Afroamerykanów z wielkomiejskich gett Nowego Jorku, Detroit czy Los Angeles. W czasach kiedy hip hop nie był synonimem  dolarów polewanych szampanem ani mutacją muzyki pop, Public Enemy reprezentowali najbiedniejszą grupę społeczną Stanów Zjednoczonych, mówiąc jej językiem, o tym czego nie zauważały główne ośrodki władzy i media. Mówienie prawdy i wierność swoim poglądom przedłożyli nad komercyjny sukces, który stał się ich udziałem właściwie tylko raz, na moment, pod koniec lat 80-tych.</p>
<p>Społeczny aspekt działalności Public Enemy jest równie ważny jak wpływ na muzykę ostatnich 30 lat. Wydany w 1988 album &#8220;It Takes A Nation Of Millions To Hold Us Back&#8221; jest jednym z kamieni milowych muzyki popularnej. Płyta znalazła się na 48 miejscu listy 500. najważniejszych albumów wszechczasów przygotowanej przez dziennikarzy Rolling Stone&#8217;a. Była to jednocześnie najwyżej sklasyfikowana płyta hip hopowa w tym plebiscycie, choć to samo pismo w roku wydania &#8220;It Takes A Nation&#8230;&#8221; umieściło je dopiero na miejscu 3. Brytyjski NME, czy hiszpański Rockdelux od razu doceniły rewolucyjny charakter płyty i dały jej miejsce pierwsze. Ten platynowy album do tej pory znajduje swoje ważne miejsce na rynku muzycznym, choćby za sprawą serii koncertów &#8220;Don&#8217;t Look Back&#8221; w ramach której kilka lat temu Public Enemy wykonywali album w całości od początku do końca. Gdyby żył, na jeden z takich koncertów przyszedłby zapewne Kurt Cobain, który był wielkim fanem płyty &#8220;It Takes A Nation Of Millions to Hold Us Back&#8221;.</p>
<p>Po tym przełomowym wydawnictwie następną niezwykle istotną i jednocześnie niezwykle zaangażowaną politycznie płytą w dyskografii Public Enemy okazała się &#8220;Fear Of Black Planet&#8221;. Lider grupy Chuck D porównał nawet &#8220;Fear Of Black Planet&#8221; do &#8220;Sierżanta Pieprza&#8221; The Beatles, nawiązując po części do eksperymentalnego charakteru obu produkcji. Naturalnym stał się sukces komercyjny &#8220;Fear Of Black Planet&#8221;, będący następstwem oczekiwań jakie pojawiły się po świetnym &#8220;It Takes A Nation&#8230;&#8221;. Trzeci studyjny album Public Enemy w ciągu zaledwie trzech miesięcy od premiery sprzedał się w ponad 1.5 miliona egzemplarzy a single w rodzaju &#8220;911 is a Joke&#8221; czy &#8220;Fight The Power&#8221; stały się radiowymi przebojami i jednymi z najczęściej emitowanych teledysków w MTV. Polityczny kontekst nie odebrał tej płycie ani popularności ani komercyjnego potencjału. &#8220;Fear Of Black Planet&#8221; znajduje się w Bibliotece Kongresu, jako jeden z albumów ważnych dla Stanów Zjednoczonych z powodów kulturowych i historycznych.</p>
<p>Lata 90-te były dla Public Enemy trudnym czasem odnajdywania się w nowej hip hopowej rzeczywistości zdominowanej przez raperskie gwiazdy. Pod koniec tej dekady grupa rozstała się z macierzystą wytwórnią i postanowiła związać się               z rynkiem niezależnym. Pojawiły się także problemy w składzie &#8211; długoletniego DJ&#8217;a Terminatora X zastąpił DJ Lord. W sumie Public Enemy mają na koncie 11 studyjnych albumów. Ostatni z nich &#8220;How You Sell Soul To Soulless People Who Sold Their Soul?&#8221; ukazał się w 2007 roku.</p>
<p>Public Enemy występowali u boku Beastie Boys jeszcze przed premierą debiutanckiego albumu, przez lata byli częścią najważniejszej wytwórni w historii hip hopu czyli Def Jam a w roku 1990 ruszyli we wspólną trasę z metalowcami z Anthrax. Wielu twierdziło, że to kiepski pomysł, a oni prócz wspólnych koncertów nagrali także utwór &#8220;Bring The Noise&#8221;, dając tym samym podwaliny pod rozwój rap-metalu. Hołd ich utworom oddawali tak różni artyści jak Moby, Aphex Twin czy Manic Street Preachers. Czas, byśmy także i my w trzydziestą rocznicę powstania Public Enemy krzyknęli wspólnie na Open&#8217;erze &#8220;Fight The Power&#8221;!</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Gogol Bordello </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Stało się to co od lat było nieuchronne. Na kilka godzin World Stage oddamy we władanie najbardziej szalonej trupy muzycznej jaką ostatnimi laty wydał z siebie przemysł muzyczny – Gogol Bordello! Choć kulturowo bliżej im do Europy Środkowo-Wschodniej i Bałkanów, Gogol Bordello powstali w Nowym Jorku, najbardziej kosmopolitycznym mieście świata, do którego przed laty wyemigrowali członkowie zespołu. Manhattan okazał się idealnym miejscem by zrealizować marzenia o karierze muzycznej. A ponieważ USA są krajem spełnionych marzeń to w 1999 po raz pierwszy zabrzmiała nieprzyzwoita mieszanka punk rocka i muzyki cygańskiej. Jeśli kiedykolwiek pojawią się reklamacje co do muzyki powstałej z połączenia tych gatunków, należy je kierować do Egunen’a Hütza, który od samego początku spina projekt i jest jego najbardziej charakterystycznym przedstawicielem. To on wypracował formułę z jaką od ponad 10 lat Gogol Bordello zdobywają sale koncertowe i sceny największych festiwal na całym świcie. Z początku w  całości odpowiadał także za muzykę i produkcję nagrań, jako że skład formacji bywał dość… ruchomy. Hütz nie mógł jednak pozostać obojętny na propozycje od tak legendarnych producentów jak Steve Albini i Rick Rubin, którzy rozpoczęli współpracę z Gogol Bordello już po światowym sukcesie grupy. Rosnąca popularność przełożyła się także na znajomości samego Hütz’a, m.in. z Madonną. Muzyk wystąpił  w fabularnym debiucie słynnej piosenkarki, a Gogol Bordello supportowali Madonnę w czasie jej ostatniej trasy koncertowej. Na szczęście takie „romanse” muzycy potrafili kontrować serią występów np. u boku System Of A Down!</p>
<p>W wypadku Gogol Bordello chodzi przede wszystkim o zabawę i energię jaką dają ich koncerty, więc pięć długogrających albumów jakie mają na koncie to właściwie tylko preteksty żeby znowu zapakować całą ferajnę i ruszyć na podbój świata. Co prawda tabory zamieniono na tourbusy, ale cygańska dusza i punkowa rebelia trwają.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Nosowska</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><a href="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2012/02/nosowska.jpg" ><img class="alignright size-medium wp-image-68696" style="border: 10px solid white; margin-top: 10px; margin-bottom: 10px;" title="nosowska" src="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2012/02/nosowska-186x300.jpg" alt="" width="186" height="300" /></a>Jak w każdej historii, kiedyś musi być ten pierwszy raz. Najważniejsza polska wokalistka ostatnich dwudziestu lat wystąpi   na Open’erze ze swoim UniSexBand w ramach promocji albumu „8”. Ta ostatnia solowa propozycja artystki ukazała się     we wrześniu 2011 roku i była promowana singlem „Nomada”. Autorem tego, jak i pozostałych utworów jest Marcin Macuk, będący z Marcinem Borsem współproducentem całości. „8” jest prawdopodobnie najbardziej różnorodnym ze wszystkich 6 studyjnych płyt wokalistki. Odnajdujemy na nim echa zarówno pracy nad projektem Osiecka („Czas”), współczesnej elektroniki („Nomada”) a nawet minimalistów („O lesie”). Ten ostatni utwór został  wykorzystany w kampanii „Natura 2000. Poczuj To”, której twarzą została Nosowska. „8” jest nie tylko albumem który odniósł sukces artystyczny &#8211; przez wielu uznany za polską płytę roku – ale także komercyjny. Płyta osiągnęła status platyny, a kilka dni temu jej autorka i współpracownicy zostali nominowani w 6 kategoriach do Fryderyków. Album doczekał się pięknej oprawy koncertowej, o czym przekonają się fani podczas występu Nosowskiej na Open’erze 2012.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Janelle Monáe</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Ta dziewczyna bez wątpienia zmienia muzykę. Dla jednych jest nową Grace Jones, innym wypełnia pustkę                              po nienagrywającej od lat Lauryn Hill, a jeszcze ktoś może dostrzegać w niej konkurencję dla Erykah Badu. Prawda jest tak, że Janelle Monáe jest tylko jedna, choć do każdej z wymienionych artystek jest jej blisko.</p>
<p>Nie jest prawdą, że Janelle pojawiła się na scenie wraz z ukazaniem się znakomitego „The ArchAndroid”. Ta propozycja była rzeczywiście jej debiutem długogrającym, ale nie pierwszym wydawnictwem w ogóle. W roku 2007 wyszła EP’ka „Metropolis” zawierająca ledwie pięć piosenek. To jednak wystarczyło by wydawnictwo doczekało się kultowego statusu wśród fanów „czarnych brzmień”, a samej Monáe przyniosło pierwszą nominację do nagrody Grammy – za utwór „Many Moons”. Producentem wykonawczym całości był Big Boi i nie był to zresztą pierwszy raz, kiedy ½ duetu Outkast pomogła Monáe. To on odkrył jej talent w Atlancie, pozwolił zaśpiewać w dwóch utworach na albumie-ścieżce dźwiękowej do filmu „Idlewild”, i wreszcie to on przedstawił ją swojemu przyjacielowi Sean’owi „Diddy” Combs’owi – szefowi wytwórni Bad Boy, z którą Monáe podpisała pierwszy kontrakt.</p>
<p>Big Boi pojawił się w studiu także podczas prac nad „The ArchAndroid”. Jego rola była tak samo istotna jak w wypadku pierwszej współpracy, ale tym razem wspólne sesje zaowocowały również rewelacyjnym singlem „Tightrope”, nominowanym do nagrody Grammy w kategorii Best Urban/Alternative Performance. Ta kategoria jest ciekawym przykładem na to, że muzyki Monáe nie da się jednoznacznie zaszufladkować, można ją za to opisać jednym przymiotnikiem – futurystyczna. A jaki gatunek znajdzie się przed tym słowem to zależy wyłącznie od słuchającego… r’n’b, soul, funk, rock, pop… „The ArchAndroid” znalazł się w czołówkach podsumowań muzycznych 2010 roku i był chwalony za muzyczną różnorodność oraz historię opowiedzianą w formie albumu koncepcyjnego. To, że wszyscy zakochali się w głosie Monáe jest już nie tyle faktem co oczywistością. Podobnie jak to, że potrafi brzmieć idealnie na nowoczesnych podkładach jak i wtedy, gdy z delikatnym akompaniamentem gitary wykonuje „Smile” Charliego Chaplina.</p>
<p>Janelle Monáe buduje swoją pozycję spokojnie i bez zbędnych skandali. Artystka ma w planach film inspirowany „The ArchAndroid” oraz jesienną trasę koncertową u boku RHCP. Obecnie pracuje jednak nad  dwoma albumami, które powinny ukazać się w tym roku. Według wstępnych zapowiedzi pierwszy z nich usłyszmy jeszcze wiosną, co oznacza nowe utwory podczas gdyńskiego koncertu.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Dotychczas potwierdzeni:</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> Björk                        Justice                  The xx                        Franz Ferdinand</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> Bon Iver              Bat For Lashes        Friendly Fires              Wiz Khalifa                 SBTRKT </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klub.fm/blog/2012/02/heineken-opener-2012-bloc-party-public-enemy-gogol-bordello-janelle-monae/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejna odsłona sztuki na Heineken Open’er Festival 2012!</title>
		<link>http://klub.fm/blog/2012/02/kolejna-odslona-sztuki-na-heineken-open%e2%80%99er-festival-2012/</link>
		<comments>http://klub.fm/blog/2012/02/kolejna-odslona-sztuki-na-heineken-open%e2%80%99er-festival-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Feb 2012 15:55:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kowalik</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[christian kereza]]></category>
		<category><![CDATA[gdynia]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum Sztuki Nowoczesnej]]></category>
		<category><![CDATA[nowy teatr]]></category>
		<category><![CDATA[open'er]]></category>
		<category><![CDATA[opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka na opener]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klub.fm/blog/?p=68538</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/2012/02/kolejna-odslona-sztuki-na-heineken-open%e2%80%99er-festival-2012/">Kolejna odsłona sztuki na Heineken Open’er Festival 2012!</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
Kolejna odsłona sztuki na Heineken Open’er Festival 2012! &#124; Pochodzenie: klub.FM
Słowo kurtyna jest tu jak najbardziej na miejscu, ponieważ jak żadne inne kojarzy się z teatrem. A w nim w ostatnich latach dzieje się w Polsce bardzo dużo. Powstają nowe ośrodki, nowe sceny, nowe przestrzenie dyskursu. Dorobiliśmy się całej grupy wybitnych twórców: reżyserów, dramatopisarzy i aktorów, jednocześnie w opozycji do nich cały czas pojawiają się młodzi gniewni. Polskie przedstawienia z powodzeniem wystawiane są na europejskich scenach, a najlepsze światowe spektakle pojawiają się na polskich festiwalach teatralnych. Co jednak najważniejsze, teatr znów ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://klub.fm/blog/2012/02/kolejna-odslona-sztuki-na-heineken-open%e2%80%99er-festival-2012/">Kolejna odsłona sztuki na Heineken Open’er Festival 2012!</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
<p style="text-align: justify;">Słowo kurtyna jest tu jak najbardziej na miejscu, ponieważ jak żadne inne kojarzy się z teatrem. A w nim w ostatnich latach dzieje się w Polsce bardzo dużo. Powstają nowe ośrodki, nowe sceny, nowe przestrzenie dyskursu. Dorobiliśmy się całej grupy wybitnych twórców: reżyserów, dramatopisarzy i aktorów, jednocześnie w opozycji do nich cały czas pojawiają się młodzi gniewni. Polskie przedstawienia z powodzeniem wystawiane są na europejskich scenach, a najlepsze światowe spektakle pojawiają się na polskich festiwalach teatralnych. Co jednak najważniejsze, teatr znów zaczął budzić dyskusję i wprowadzać ferment w polskiej kulturze. Chcąc całkowicie świadomie włączyć się w te wydarzenia, po raz pierwszy proponujemy teatr w takim wydaniu, jaki spotkacie od 4 do 7 lipca na lotnisku Gdynia-Kosakowo. Aby sprostać temu zadaniu zaprosiliśmy do współpracy jeden z najlepszych i najciekawszych zespołów teatralnych &#8211; Nowy Teatr Krzysztofa Warlikowskiego. W specjalnie wybudowanych przestrzeniach na terenie festiwalu Nowy Teatr i Open’er przedstawią kuratorską propozycję złożoną z kilku nowatorskich przedsięwzięć, które podejmują dyskusję nie tylko z istotnymi tematami społecznymi, ale również kwestionują granice teatru.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak jak i Nowy Teatr, w trakcie budowy swojej nowej siedziby jest także druga z zaproszonych przez nas dziś instytucji – Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Od lat obserwujemy ciągnącą się jak płot wokół terenu lotniska dyskusję na temat realizacji projektu Christiana Kereza. Z przyjemnością odwiedzamy przytulne, choć zastępcze przestrzenie Muzeum przy ulicy Pańskiej w Warszawie, uczestniczymy w interdyscyplinarnych projektach jego ekipy i z radością patrzymy na coraz większą kolekcję sztuki. Od dawna myśleliśmy o wspólnych działaniach i nawet jeśli budowa siedziby w Warszawie jeszcze potrwa, to będziemy spokojniejsi, że przez kilka lipcowych dni mogliśmy gościć Muzeum z na czele z jej dyrektorką Joanną Mytkowską na naszym festiwalu, pokazując razem najlepsze prace inspirowane muzyką.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">MUZEUM SZTUKI NOWOCZESNEJ W WARSZAWIE</p>
<p style="text-align: justify;">Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie też jedzie na Open’era – wspólnie pokażemy na nim muzykę widzianą oczami sztuki! W zaadaptowanym na niecodzienną kabinę projekcyjną hangarze (dzieło Grupy Projektowej Centralna) festiwalowicze spotkają się oko w oko ze spektakularnymi instalacjami wideo, poświęconymi muzyce i dźwiękowi, obejrzą też teledyski, robione przez najlepszych artystów sztuk wizualnych dla zaprzyjaźnionych z nimi grup (m.in. cykl unikalnych teledysków dla Sonic Youth).</p>
<p style="text-align: justify;">Choć nie ma wciąż wielkiego gmachu Muzeum, zaprojektowanego przez szwajcarskiego architekta Christiana Kereza, a po placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki, gdzie miało  stanąć, wciąż hula wiatr, Muzeum działa od 2008 roku w małej siedzibie tymczasowej, gdzie regularnie organizuje wystawy i aktywny program spotkań, wykładów, i projekcji filmowych. Ślady działań Muzeum można znaleźć w całej Warszawie – w Parku Rzeźby na Bródnie, na Pradze, w miejscach, gdzie trafia organizowany przez Muzeum festiwal „Warszawa w budowie”. Wystawy i projekty artystyczne, przygotowane przez Muzeum, pokazywane były już w Tokio, w Moskwie, w Berlinie i w Brukseli. Wielką wystawę Aliny Szapocznikow, przygotowaną przez Muzeum, pokaże w tym roku słynna nowojorska MoMA. Od przyszłego roku Muzeum zajmie na parę lat szklany pawilon „Emilia” w centrum Warszawy – tam pokaże swą stale rosnącą kolekcję sztuki, dzieła najwybitniejszych polskich i zagranicznych artystów, i wtedy zacznie naprawdę przypominać muzeum.</p>
<p style="text-align: justify;"><a target="_blank" href="http://www.artmuseum.pl/" >http://www.artmuseum.pl/</a></p>
<p style="text-align: justify;">NOWY TEATR W WARSZAWIE</p>
<p style="text-align: justify;">Nowy Teatr, instytucja kultury miasta stołecznego Warszawy, tworzona jest przez Krzysztofa Warlikowskiego i grupę jego stałych współpracowników. Do zespołu artystycznego należy czołówka polskich aktorów.</p>
<p style="text-align: justify;">Nowy Teatr rozbudowuje przestrzenie dialogu z publicznością, nie ograniczając się jedynie do działań ściśle teatralnych. Jest miejscem nowej sytuacji artystycznej. Wolnym polem działania dla zaproszonych artystów i kuratorów, przestrzenią tworzoną przez ludzi z pomysłami. Nowy, nazywany przez media „ambasadorem polskiej sztuki”, jest jedną z najczęściej zapraszanych za granicę polskich instytucji kultury.</p>
<p style="text-align: justify;">Wśród artystów biorących udział w pierwszej edycji teatralnej Open’era będą m.in. przedstawienie reżyserowane przez Krzysztofa Warlikowskiego i międzynarodowy kolektyw teatralny Gob Squad.</p>
<p style="text-align: justify;">Gob Squad to brytyjsko-niemiecki kolektyw teatralny działający na pograniczu sztuk performansu, happeningu i żywych instalacji.  Dla Gob Squad najważniejsza jest zawsze konfrontacja z dziejącymi się, bez żadnej reżyserii, sytuacjami życiowymi, dlatego nie działają w instytucjach artystycznych, które z góry zakładają konwencję i często przenoszą swoje spektakle w przestrzenie miejskie takie jak sklepy, parkingi, stacje metra.</p>
<p style="text-align: justify;"><a target="_blank" href="http://www.nowyteatr.org/" >www.nowyteatr.org</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klub.fm/blog/2012/02/kolejna-odslona-sztuki-na-heineken-open%e2%80%99er-festival-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kogo chcemy na Open&#8217;er 2011?</title>
		<link>http://klub.fm/blog/infografiki/kogo-chcemy-na-opener-2011/</link>
		<comments>http://klub.fm/blog/infografiki/kogo-chcemy-na-opener-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 11:35:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kowalik</dc:creator>
				<category><![CDATA[niebawem]]></category>
		<category><![CDATA[ankieta opener]]></category>
		<category><![CDATA[open'er]]></category>
		<category><![CDATA[open'er 2011]]></category>
		<category><![CDATA[opener gdynia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klub.fm/blog/?page_id=67373</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/infografiki/kogo-chcemy-na-opener-2011/">Kogo chcemy na Open&#8217;er 2011?</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
Kogo chcemy na Open&#8217;er 2011? &#124; Pochodzenie: klub.FM
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/infografiki/kogo-chcemy-na-opener-2011/">Kogo chcemy na Open&#8217;er 2011?</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
Kogo chcemy na Open&#8217;er 2011? &#124; Pochodzenie: klub.FM
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klub.fm/blog/infografiki/kogo-chcemy-na-opener-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Open&#8217;er 2012: Franz Ferdinand, SBTKRT Live i Julia Marcell</title>
		<link>http://klub.fm/blog/2012/01/opener-2012-franz-ferdinand/</link>
		<comments>http://klub.fm/blog/2012/01/opener-2012-franz-ferdinand/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 10:09:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Kowalik</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[bjork]]></category>
		<category><![CDATA[franz ferdinand]]></category>
		<category><![CDATA[heineken opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[julia marcell]]></category>
		<category><![CDATA[justice]]></category>
		<category><![CDATA[open'er]]></category>
		<category><![CDATA[Open'er 2012: Franz Ferdinand]]></category>
		<category><![CDATA[opener 2012]]></category>
		<category><![CDATA[SBTKRT Live]]></category>
		<category><![CDATA[SBTKRT Live i Julia Marcell]]></category>
		<category><![CDATA[The XX]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klub.fm/blog/?p=66639</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klub.fm/blog/2012/01/opener-2012-franz-ferdinand/">Open&#8217;er 2012: Franz Ferdinand, SBTKRT Live i Julia Marcell</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
Franz Ferdinand powracają na Heineken Open’er w roli headlinera! Autor jednego z najlepszych debiutów 2011 roku SBTRKT Live i nasza eksportowa duma Julia Marcel również wystąpią na festiwalu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a target="_blank" href="http://klub.fm/blog/2012/01/opener-2012-franz-ferdinand/">Open&#8217;er 2012: Franz Ferdinand, SBTKRT Live i Julia Marcell</a> | Pochodzenie: <a href="http://www.klub.fm/blog">klub.FM</a></p>
<h1 style="text-align: justify;">Franz Ferdinand headlinerem Heineken Open’er Festival 2012!</h1>
<p style="text-align: justify;">Franz Ferdinand powracają na Heineken Open’er w roli headlinera! Autor jednego z najlepszych debiutów 2011 roku SBTRKT Live i nasza eksportowa duma Julia Marcel również wystąpią na festiwalu.</p>
<p style="text-align: justify;">Kup bilet na Heineken Open&#8217;er 2012</p>
<p style="text-align: justify;"><a target="_blank" rel="nofollow" href="http://www.ticketpro.pl/jnp/muzyka/festiwale/508991-heineken-opener-festival-2012.html?extp=222138"  target="_blank"><img class="alignnone" src="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2011/01/kup_bilet.gif" alt="" width="149" height="26" /></a></p>
<div class="rbroundbox" style="float: right;">
<div class="rbcontent">
<p>Powiązane tematy:</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://klub.fm/blog/2011/12/heineken-opener-2012-ruszyla-internetowa-sprzedaz-biletow-i-karnetow/" title="Open'er 2012: są już bilety!"  target="_blank">Open&#8217;er 2012: są już bilety!</a><br />
<a href="http://klub.fm/blog/2012/01/justice-na-opener-2012/" title="Justice na Heineken Open'er 2012!"  target="_blank">JUSTICE na Heineken Open&#8217;er 2012!</a><br />
<a href="http://klub.fm/blog/2011/12/nocleg-opener-2012/" title="Noclegi na Heineken Open'er 2012"  target="_blank">Noclegi na Heineken Open&#8217;er 2012</a></p>
</div>
<p><!-- /rbcontent --></p>
</div>
<p style="text-align: justify;"><strong>Franz Ferdinand</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ostatni raz można było ich zobaczyć na scenie w grudniu 2010 roku, kiedy pojawili się jako goście specjalni na festiwalu All Tomorrow Parties, zarządzanym przez ich starszych kolegów z Belle &amp; Sebastian. Po roku przerwy wracają do koncertowego życia i zagrają na kilku letnich festiwalach. W Polsce jako headliner Heineken Open’er 2012!</p>
<p style="text-align: justify;">Alex, Bob, Nick i Paul, jak przedstawiają się na swojej stronie internetowej, po raz pierwszy pojawili się w Gdyni w lipcu 2006 roku, kiedy Open’er debiutował na lotnisku Kosakowo. Oni debiut mieli już dawno za sobą. Wydany na początku 2004 roku album „Franz Ferdinand” osiągnął szczyt wielu muzycznych podsumowań roku, zgarnął Mercury Music Prize a zespołowi przyniósł Brit Award dla najlepszego zespołu.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2012/01/franz_ferdinand.jpg" ><img class="alignright size-medium wp-image-66642" style="border: 10px solid white; margin-top: 10px; margin-bottom: 10px;" title="franz_ferdinand" src="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2012/01/franz_ferdinand-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a>Wszystko to, było właściwie formalnością, bo już w momencie wydania singla „Take Me Out” stało się jasne, że tych czterech Szkotów na kilka miesięcy zdominuje brytyjską scenę gitarową. Koncert na festiwalu T in The Park w ich rodzinnej Szkocji zgromadził latem więcej osób niż występ późniejszego headlinera. Single „Michael”, This Fire” i „The Dark Of The Matinée” pozwoliły wypełnić czas oczekiwania na kolejny album, który ukazał się stosunkowo szybko – jesienią 2005 roku. Płyta „You Could Have It So Much Better” była kontynuacją wątków podjętych     na debiucie i pomogła Franz Ferdinand osiągnąć status headlinera. Przebojowy indie rock, nowa fala i post punk grany przez dobrze wykształconych studentów szkół artystycznych brzmiał na najważniejszych światowych festiwalach. Ich sceniczny wizerunek – wyprasowane w kant spodnie, sweterki i marynarki zdefiniowały wygląd co najmniej połowy chłopców słuchających w tamtych latach muzyki gitarowej.</p>
<p style="text-align: justify;">Wydany na początku 2009 roku album  „Tonight: Franz Ferdinand” to kompozycje oparte przede wszystkim na brzmieniu syntezatorów. Były mocniejsze i znacząco różniły się od tych z poprzednich płyt. Na płycie znalazły się przeboje: „No You Girls”, „What She Came For”, a na dodatkowej edycji pt. „Blood” zgromadzono dubowe wersje podstawowych utworów.</p>
<p style="text-align: justify;">Na ten rok zapowiedziana jest premiera czwartego albumu Franz Ferdinand, ale tym razem zespół do końca chce zachować jak najwięcej tajemnic dotyczących brzmienia i pomysłów. Próbkę nowego materiału dostaniemy zapewne na początku lipca, kiedy to Alex Kapranos z wrodzonym sobie wdziękiem i akcentem przedstawi nam kolegów ze swojego zespołu.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto dodać, że w działalność muzyków Franz Ferdinand nie ogranicza się wyłącznie do tego zespołu. Wokalista i gitarzysta Alex Kapranos prowadzi rubrykę gastronomiczną w jednej z  codziennych gazet oraz okazjonalnie produkuje płyty i nagrania dla innych wykonawców (The Cribs, Edwyn Collins). Perkusista Paul Thomson wydał płytę z zespołem Correcto, gitarzysta      i klawiszowiec Nick McCarthy z Box Codax, a basista Rob Hardy rysuje komiksy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>SBTRKT Live</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2012/01/sbtrkt.jpg" ><img class="alignright size-medium wp-image-66643" style="border: 10px solid white; margin-top: 10px; margin-bottom: 10px;" title="sbtrkt" src="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2012/01/sbtrkt-300x198.jpg" alt="" width="300" height="198" /></a>Ten młodzieniec ukrywający się za różnokolorowymi plemiennymi maskami, to naprawdę Aaron Jerome, który w ciągu ledwie roku stał się jednym z najgorętszych twórców na scenie elektronicznej. Zaczynał jako dj w londyńskim klubie Plastic People, ale dość szybko zainteresował się także produkcją. Pierwsze dwa single podpisane pseudonimem SBTRKT pojawiły się już w 2009. Następny przyniósł kontrakt z wytwórnia Young Turks (firma-córka XL Recordings), kilka singli, remix dla M.I.A. oraz znakomitą EP’kę „Step In Shadows”. Udany rok SBTRKT kończył udziałem na składance Modeselektor i remixem ich utworu. Krytycy i dziennikarze, którzy przestali być obojętni na jego osobę, zaczęli doszukiwać się w jego brzmieniu kolejnej fazy rozwoju dubstepu, ale zaszufladkowanie SBTRKT w tym jednym gatunku to błąd. Na wydanym w lipcu ubiegłego roku imiennym debiucie, udowodnił, że świetnie czuje się także w UK Funky, soulu podbitym elektroniką i brzmieniami, których być może jeszcze nie potrafimy zdefiniować. Cały materiał powstał na laptopie, ale SBTRKT nie jest zwolennikiem statycznych koncertów, jak również re-komponowania muzyki na potrzeby kilkuosobowego zespołu. Dlatego jego koncerty są wypadkową tych dwóch możliwości. SBTRKT gra na perkusji i obsługuje elektronikę, a towarzyszący mu Sampha &#8211; główny wokalista na płycie &#8211; śpiewa i gra na klawiszach. Rok 2011 był z pewnością dla Aarona Jerome’a najbardziej niezwykłym w całym życiu. Od wydania płyty jego sława rośnie z miesiąca na miesiąc, co potwierdzają koncerty w coraz większych salach, zaproszenia na czołowe festiwale (Primavera, Coachella) i remix dla Radiohead. Popularność, to po części odpowiedź na pytanie, dlaczego zawsze skrywa się za maską. „Nie jestem osobą towarzyską. Nie chcę, żeby się mną zajmowano, wolę żeby mówiła za mnie muzyka”. A maska? „Odzwierciedla fakt, że w społecznościach plemiennych na całym świecie noszenie określonej maski może wywołać ducha przodka i jest wyraźnie stosowane w czasie uroczystości i świąt.” A takim bezsprzecznie będzie występ SBTRKT na Tent Stage.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Julia Marcell</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2012/01/julia_marcell.jpg" ><img class="alignright size-medium wp-image-66644" style="border: 10px solid white; margin-top: 10px; margin-bottom: 10px;" title="julia_marcell" src="http://klub.fm/blog/wp-content/uploads/2012/01/julia_marcell-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a>Dwa tygodnie temu Julia Marcell zagrała koncert na najważniejszym showcase’owym festiwalu w Europie – Eurosonic. Występ przyjęto owacyjnie, dlatego nie zwlekaliśmy, i nim inne festiwale ze Starego Kontynentu poznają się na naszej rodaczce, ogłaszamy występ Julii na Heineken Open’er Festival 2012. Artystka pojawi się ze swoją najnowszą płytą „June” promowaną przez popularny singiel „Matrioszka”, w którym przepięknie słychać inspiracje Kate Bush. „June” to płyta na której najważniejszy jest rytm. Pewnie dlatego, że Julia po raz pierwszy gra z perkusistą, a jej wokal sam pełni rolę kolejnego instrumentu, jak choćby w „Echo” gdzie słychać ludowe motywy. „June” buduje swoją własną muzyczną przestrzeń i zasadniczo różni się od pierwszego albumu „I Might Like You”,  sfinansowanego przez internetowych fanów muzyki Julii. Takie też było założenie piosenkarki, która od czasu wydania debiutu przeprowadziła się z Olsztyna do Berlina i zagrała choćby na amerykańskim SXSW. Mamy w Polsce prawdziwy talent na skalę światową. Julia, powodzenia!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dotychczas potwierdzeni:</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> Björk                         Justice                     The xx</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klub.fm/blog/2012/01/opener-2012-franz-ferdinand/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

