Monitor do przeglądania cyfrowych zdjęć radiologicznych, licencja CC, źródło: dentistry.net.au
Każdy w swoim życiu miał lub będzie miał wykonywane badanie rentgenowskie. Jest ono szybką, nieinwazyjną metodą obrazowania, która pozwala w postawieniu diagnozy. Dotyczyć może ona wielu schorzeń oraz różnorodnych partii naszego ciała. Najczęściej prześwietlamy układ kostny, struktury klatki piersiowej i zęby. Ten artykuł przybliży w przyjazny sposób proces powstania zdjęć rentgenowskich i wyjaśni, czy są one bezpieczne dla naszego zdrowia.
Spis treści:
ToggleOd odkrycia promieni rentgenowskich minęło już sporo czasu. W 1895 roku dokonał tego Wilhelm Roentgen. Od jego nazwiska wzięła się nazwa tego, co wówczas on sam nazwał promieniami X. Nie będziemy zagłębiać się w fizyczne właściwości promieniowania, ale skupimy się bardziej na ich użyciu w medycynie.

Będąc na badaniu w pracowni RTG, łatwo można zwrócić uwagę na urządzenie, którym wykonuje się zdjęcie. Najważniejszym elementem jest lampa rentgenowska, która po włączeniu, emituje promieniowanie. Przechodzi ono przez nasze ciało i trafia do ukrytego za nami detektora. Uzyskane dane są przetwarzane cyfrowo i trafiają na ekran komputera w postaci obrazu.
Promienie rentgenowskie, które w czasie badania przechodzą przez nasze ciało, ulegają osłabieniu. W naszym organizmie są struktury o różnej gęstości i promieniowanie z każdym z nich reaguje inaczej. Kości, które są bardzo twarde, osłabiają promieniowanie najbardziej, powietrze natomiast najmniej. Ma to skutek w otrzymanym ostatecznie obrazie.

Promienie, które na swej drodze spotykają coś „twardego”, zostają prawie całkowicie zatrzymane i przez to nie docierają w pełni do detektora, który znajduje się za naszym ciałem. Spowoduje to pojawienie się na obrazie bardzo jasnego obszaru. Gdy natomiast promienie napotkają na swojej drodze coś „miękkiego”, przejdą przez to i dotrą do detektora prawie nieosłabione. Na obrazie takie miejsca będą bardzo ciemne.
Znając tę zależność i podstawowe substancje, z jakich zbudowane jest nasze ciało, można w łatwy sposób odczytywać zdjęcia rentgenowskie. Kości przez swoją twardą strukturę będą na zdjęciach rentgenowskich pojawiać się w odcieniach szarości, znacznie bardziej wyraźnych od reszty tkanek. Powietrze w płucach lub w jelitach będzie „czarne”, ponieważ promieniowanie przejdzie przez nie bez problemu. Idąc dalej, stan zapalny, skupiska ropy, torbiele również będą „czarne”, natomiast guzy lite czy ciała obce będą „białe”.
Znając wyżej wymienione podstawy, można wspomnieć, że używanie kolorów typu „czarny” i „biały” nie jest do końca poprawne. Są one tu używane, tylko po to, aby lepiej przyswoić teorię. Zdjęcie rentgenowskie jest negatywem, które bazuje na skali szarości. Zatem to, co jest dla naszego oka „białe”, w świecie radiologii nazywa się zacienieniem, natomiast to, co jest „czarne”, nazywa się przejaśnieniem. Rozumiejąc te pojęcia, łatwiej jest potem interpretować wyniki badania rentgenowskiego.
Badanie z użyciem promieniowania rentgenowskiego jest bezbolesne i w większości przypadków bardzo szybkie i komfortowe. Wiele zależy od okolicy, którą się bada, ale czas badania można uśrednić do 5 minut. Osoba, która wykonuje te badania to elektroradiolog. Jest to specjalista diagnostyki obrazowej i zawód medyczny, który czuwa nad prawidłowym procesem wykonania zdjęcia, przesłaniu go do lekarza, a także kontroluje odpowiednią dawkę promieniowania.
Jeśli o dawki promieniowania chodzi, to nadal istnieje w społeczeństwie myśl o niebezpiecznych skutkach wynikających z badań obrazowych. Na szczęście ten mit jest coraz skuteczniej obalany. Promieniowanie to naturalny proces, który towarzyszy nam przez całe życie i jest wszędzie dookoła nas. W żywności, którą spożywamy i powietrzu, które wdychamy. Lecąc 2 godziny samolotem, otrzymujemy dawkę równoważną z tą, jaką otrzymamy przy pantomogramie, czyli prześwietleniu szczęki, żuchwy i wszystkich zębów jednocześnie. Jest to zatem dowód, że promieniowanie rentgenowskie w medycynie jest w 100% bezpieczne i nie naraża nas na żadne negatywne skutki.
Podsumowując, badanie RTG działa na podstawie skomplikowanych procesów fizycznych, jednak można je sprowadzić do prostych porównań, które każdemu ułatwią zrozumienie tego ciekawego zjawiska, jakim jest promieniotwórczość. Najważniejszą rzeczą jest jednak to, żeby pamiętać, że promieniowanie używane w medycynie, nie wpływa na nas negatywnie, a potrafi zdziałać wiele dobrego, np. przyspieszając i pomagając w diagnozie pewnych schorzeń.
Źródła:
Pruszyński B. Cieszanowski A. „Radiologia. Diagnostyka obrazowa. RTG, TK, USG i MR”, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, 2014.
Pruszyński B. „Diagnostyka obrazowa. Podstawy teoretyczne i metodyka badań”, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, 2000.